Zarówno Piast jak i Jagiellonia do sobotniego meczu przystąpią mocno osłabione. W zespole gości z powodu kontuzji nie zagra Nika Dzalamidze. 21-letni piłkarz jesienią był najlepszym strzelcem Jagiellonii, zdobył cztery gole. Ponadto zaliczył też kilka asyst. Gruzin na jednym z treningów zerwał wiązadła krzyżowe przednie i uszkodził obie łąkotki. To wyeliminowało z kadry tego piłkarza na całą rundę. Z bardziej banalnych przyczyn, bo za kartki pauzują Dawid Plizga i Ugochukwu Ukah.
– Nazbieraliśmy jesienią zbyt dużo tych kartek i praktycznie co mecz ktoś jest zagrożony. Nie jest to na pewno komfortowa sytuacja dla trenera, ale też i dla nas samych, bo każdy chciałby grać – wyjaśnia Michał Pazdan, który na wiosnę z powodu kartek pauzował już dwukrotnie, raz w lidze, a raz w pucharze.
W zespole Piasta najboleśniejszą stratą jest absencja Wojciecha Kędziory. Musimy się jednak pogodzić i oswoić z myślą, że tej wiosny tego skutecznego napastnika już nie zobaczymy. Z powodu kontuzji kolana też nie zagrają na pewno Jakub Świerczok i Alvaro Jurado. Także w powodu kłopotów zdrowotnych po raz kolejny, przy ustalaniu składu nie będzie brany pod uwagę Marokańczyk „Mido”.
W środę natomiast z listy plac został skreślony Fernando Cuerda. Klub rozwiązał z Hiszpanem kontrakt za porozumieniem stron – Miałem w ciągu ostatniego czasu wiele problemów osobistych. Ponadto często trapiły mnie uciążliwe kontuzje, których tak naprawdę nie mogłem doleczyć do końca. Uznałem, że muszę teraz skoncentrować się na mojej rodzinie bo ona potrzebuje mnie najbardziej – tłumaczy swoje odejście z Piasta hiszpański obrońca.
Opracowanie własne
Cyt za jagiellonia.pl/piast-gliwice.eu






















Jak już coś to Dawid Plizga, a nie Ślizga – wstyd tak przekręcać nazwiska….
Klepa też podobno ma kontuzję