Siatkarki AZS zakończyły sezon

Zakończyły się już rozgrywki  w II lidze w rundzie zasadniczej siatkówki kobiet, gdzie honoru Gliwic bronią dziewczęta z AZS Politechniki Śląskiej. Panie, którym również kibicują fani Piasta Gliwice tego sezonu jednak nie zaliczą do udanych. Akademiczki zakończyły bowiem rozgrywki na ósmym miejscu. Biorąc pod uwagę, że w lidze tej rywalizuje 12 zespołów, nie jest to wynik, który satysfakcjonuje zawodniczki, trenera jak i kibiców. Na otarcie łez jednak, gliwiczanie w ostatnim meczu pokonały i to na wyjeździe mistrzynie rundy zasadniczej.

 

Na ten ostatni w sezonie mecz z liderem II ligi grupy II siatkówki kobiet zespołem SPS Politechniki Częstochowskie siatkarki gliwickiego AZS Politechniki Śląskiej pojechały z … prezesem klubu doc. dr Krzysztofem Czaplą, bo ich trenera Wojciecha Czaplę zmogła choroba. Ta zmian dobrze im zrobiła, bo ograły faworyzowane częstochowianki 3:1.

Częstochowianki to zeszłoroczny pierwszoligowy zespół, który z pewnością marzy o powrocie do klasy wyższej i jest zdecydowanym faworytem w play-off. Nasza drużyna ten sezon może zaliczyć do nie bardzo udanego. Przyczyn można szukać przede wszystkim w pladze kontuzji. Prezes Czapla mówi, że już teraz myśli o przyszłym sezonie, tak aby trzeci rok po spadku z I ligi był sezonem powrotu do niej. Czy może się to udać? Po meczu w Częstochowie nadzieje się zwiększyły. Pierwsza „szóstka”, która wyszła na parkiet była….zaskoczeniem dla samych dziewcząt, które zapewne liczyły, że trener nie będzie ryzykował i „mieszał” w składzie. Tymczasem postanowił, że na przyjęciu zagrają: Gabriela Ponikowska i Magdalena Kluza (obie dotychczas były atakującymi), Paulina Dereń oraz Marlena Bębenek (libero), a na rozegraniu Michalina Kwasowska (zamiast Anny Wrzeszcz). Na środku Sylwia Pastuszko (rozpoczęła w polu obrony) i Aleksandra Motyk (rozpoczęła w linii ataku) zamieniły się miejscami. Już po kilku piłkach okazało się, że te wszystkie roszady okazały się strzałem w dziesiątkę. – W pierwszym secie rozpoczęliśmy prowadzeniem 2:0 i stale powiększaliśmy naszą przewagę – relacjonował K. Czapla. Najpierw Motyk, tak zagrywała, że przeciwniczki nie mogły sobie poradzić z odbiorem jej trudnej zagrywki i zrobiło się 11:4. Nie pomogły przerwy brane przez trenera gospodyń, bo nasze dziewczyny grały jak w transie. Ponikowska nie tylko dobrze przyjmowała zagrywkę, ale także skutecznie atakowała i blokowała. W ataku szalała Kluza, a blok Motyk, Pastuszko i Kwasowskiej był nie do sforsowania. Dobre przyjęcie zagrywki ( łącznie z libero ) były kluczem do wygrania tej partii 25:17.
Częstochowianki liczyły, że drugi set i następne będą już tylko formalnością. Przeliczyły się, bo druga partia była jeszcze lepsza w wykonaniu akademiczek. Świetne przyjęcie zagrywki i blok były podstawą zwycięstwa 25:18. Bardzo dobrą partię w ataku rozegrała Dereń, która również w obronie była bardzo aktywna. W tych dwóch partiach nie było słabych punktów w naszym zespole!
Trzecia partia do stanu 11:11 była wyrównana i nic nie zapowiadało, że zakończy się zwycięstwem dość łatwym częstochowianek, które wykorzystały chwilową słabość naszych dziewczyn w przyjęciu zagrywki i odskoczyły najpierw na 5:11, a potem 21:14 i trzeba było spisać ten set na straty. Przegrana 14:25 nie załamała bynajmniej zespołu gliwickiego, który czwarty set rozpoczął od prowadzenia 4:1. I w tym momencie nastąpiło dziwne uspokojenie i pewność siebie gliwiczanek, której efektem było sześć kolejnych punktów dla miejscowych. Gliwicki szkoleniowiec natychmiast zareagował zmieniając rozgrywającą Wrzeszcz i ponownie desygnował do gry Kwasowską. Gospodynie prowadziły po raz ostatni raz w tym secie przy stanie 19:18. Gdy na zagrywkę poszła A. Motyk a w linii ataku były Kluza, Pastuszko i Dereń nasze panie wyszły na prowadzenie 22:19, by ostatecznie po heroicznym boju wygrać partię 25:23, a cały mecz 3:1.
Zapewne ta wygrana jest sensacją ostatniej kolejki rozgrywek, jednak nie poprawiła ona sytuacji naszej drużyny, która zajęła ostatecznie 8 miejsce na 12 zespołów, co zapewniło jej grę w przyszłym sezonie w II lidze.
AZS: Pastuszko, Kluza, Dereń, Ponikowska, Kwasowska, Motyk, Bębenek oraz Bekier, Wrzeszcz, Gnyś, Górecka, Grząślewicz.

Źródło Nowiny Gliwickie

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze