Gdzie się podział certyfikat Kwame?

Gdy w połowie stycznia Frank Adu Kwame pojawił się na sparingu Piasta ze Śląskiem Wrocław zrobiło się sporo szumu. Przyczyną  było to, że zawodnik rodem z Ghany wcześniej już ustalił warunki  kontraktu w  GKS  Katowice. Nagle jednak zmienił jednak zdanie, wybierając korzystniejszą ofertę z  Gliwic. Zawodnik wyjechał z  drużyną na zgrupowanie do Hiszpanii, gdzie rozpoczął się jego proces wkomponowania w  zespół. Tuż po powrocie z obozu,  klub poinformował, ze Kwame będzie przynajmniej  przez najbliższy rok bronił barw Piasta i nawet złożył  podpis pod umową.  Tymczasem, mimo że rozpoczął się już sezon wciąż zawodnik nie jest zgłoszony do gry w niebiesko-czerwonych barwach.

Podobno powodem jest brak wymaganego certyfikatu.  Może jest to i prawdą, ale w takim razie jak Ghańczyk mógł grać w LZS Piotrówka? Przecież to też polski klub i wymagane jest posiadanie dokumentu potwierdzającego, że jest się piłkarzem. Zgłoszenie zawodnika na poziomie trzecioligowym, bo na takim poziomie  grał Kwame, też wymagało przedstawienia odpowiednich dokumentów,  w jego przypadku w Opolskim Związku Piłki Nożnej.  Na tej podstawie ten oddział piłkarskiej centrali dopuszcza piłkarza  do gry.   Jeśli to zrobił, to certyfikat powinien być w Polsce, a teraz nagle się zapodział?

W trzecioligowej Piotrówce bałagan może się zdarzyć, w opolskim oddziale PZPN też.  Przy Okrzei jednak, który jest profesjonalnym ekstraklasowym klubem,   zanim zabrali zawodnika na obóz pokrywając wszelkie, niemałe z tym związane koszty, powinni chyba sprawdzić jakiś jest status gracza, a szczególnie, że jest to piłkarz zagraniczny. Czy ma certyfikat, czy ma zezwolenie na pracę, czy reprezentuje go manager mający stosowne uprawnienia. Sytuacja jednak jest taka, że na dzień 28 luty 2013 roku nie wiadomo kiedy i czy w ogóle  Kwame zagra jako zawodnik Piasta.

Opracowanie wlasne

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
ccc

generalnie beknac powinien ktos, kto zapowiadal wielkie transfery, a wyszlo z tego jedno wielkie nic. Gdzie zawodnicy rezerw BVB, gdzie nowi Hiszpanie, gdzie ktokolwiek, gdzie napastnik? W d…ie kolodziejczyka chyba. A mysmy na Kozminskiego narzekali

Thiago

Mam nadzieję, ze Kwame jednak zagra u Nas. Wiele sobie obiecywałem po tym piłkarzu.