„Kasza” ostrożnym optymistą

Jarosław Kaszowski, wieloletni kapitan Piasta, a teraz specjalista w klubie d.s. kluczowych klientów w ocenie szans niebiesko-czerwonych  jest ostrożnym optymistą przed rozpoczynającą się w piątek rundą rewanżową T-Mobile Ekstraklasy –  Piast wysoko sobie zawiesił poprzeczkę po rundzie jesiennej. Trzeba będzie zrobić wszystko, aby to utrzymać, ale z pewnością nie będzie łatwo. Przyznam, że to dla mnie spora niewiadoma. – mówi dla slask.sport.pl gliwiczanin.

W dniu startu ligi specjaliści od futbolu typują, że o tytuł mistrzowski będą walczyć dwie drużyny – Legia i Lech. Oba te zespoły były najbardziej aktywne na rynku transferowym. Zbrojenia jakich dokonali trenerzy tych drużyn rzeczywiście stawiają ich w roli faworytów. Na degraduję  skazane zostały Bełchatów i Podbeskidzie, ale  zdaniem Kaszowskiego, trzeba być ostrożnym w  tej ocenie  – Wszyscy skazują już na pewny spadek GKS Bełchatów i Podbeskidzie, ale skoro były zespoły, które jesienią zdobyły tak mało punktów, to mogą też znaleźć się takie także na wiosnę – mówi „Kasza”

Siódme miejsce w tabeli mocno rozbudziło apetyty kibiców z Okrzei. Nie brak i takich, którzy liczą, ze drużyna Marcina Brosza powalczy nawet o miejsce dające szansę na  grę w  europejskich pucharach.   Były kapitan Piastunek jednak studzi   atmosferę  – Teraz Piast jest w górnej części tabeli, ale chyba nie ma co specjalnie rozbudzać apetytów u kibiców. Różnice punktowe są przecież niewielkie. Zimą Piast nie przeprowadził wielu transferów, ale z własnego doświadczenia wiem, że to wcale nie musi oznaczać nic złego. Lepiej grać zgraną paczką, bo to przecież kolektyw ma być siłą tego zespołu. Generalnie najważniejsze dla Piasta będzie granie dobrej piłki i stabilny rozwój – zauważa Kaszowski.

W Ekstraklasę gliwiczanie nie weszli najlepiej. Pierwsze dwa mecze zakończyły się porażkami wojowników z  Okrzei. Potem jednak duch walki wstąpił w drużynę i  było już lepiej. O co tak dokładnie zdaniem Kaszowskiego powalczą gliwiczanie wiosną  i jak poradzą sobie z plagą kontuzji szkoleniowcy?   – Nasz były trener Jacek Zieliński miał takie powiedzenie o papierku lakmusowym – i takim będą właśnie teraz dla Piasta dwa pierwsze mecze – przeciwko Górnikowi Zabrze i Zagłębiu Lubin. Od początku powinniśmy w nich mocno zapunktować. Problemem są jednak kontuzje, na których ucierpiała siła ofensywna zespołu – martwi się  były gracz Piasta.

Bez względu jednak na wyniki tych najbliższych spotkań, czeka nas ciekawa, piłkarska wiosna, a przy Okrzei, emocji z pewnością nie zabraknie.

Opracowanie własne/slask.sport.pl
Foto: Jan Suchan

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze