Do inaugurującego meczu w rundzie rewanżowej w Ekstraklasie pozostało już tylko niespełna trzy dni. Do pierwszego pojedynku Piasta tej wiosny pięć. Czasu więc nie wiele, a sytuacja kadrowa gliwiczan mało komfortowa. Na dzień dzisiejszy z powodu urazów do kadry na spotkanie z Górnikiem pod uwagę nie może być branych 8 zawodników. Największym zmartwieniem trenerów i kibiców Piasta jest absencja Wojciecha Kędziory. „Kędi” przechodzi rehabilitację po skręceniu kolana. Przy Okrzei liczą, że wróci do gry najpóźniej na mecz z Zagłębiem Lubin.
Z zespołem od dłuższego czasu nie trenuje też inny napastnik – Adrian Sikora. Nie wiadomo do końca co mu dolega, bo klub nie informował o jego urazie. Najpóźniej za miesiąc do treningów ma powrócić Jakub Świerczok, który powoli kończy rehabilitację po zerwanych wiązadłach w kolanie.
W linii pomocy też trzech graczy pozostaje poza kadrą. Podczas sparingu z Bełchatowem Matej Izvolt naderwał mięsień czworogłowy. Przy dobrym układzie

zawodnik ten wróci do gry za miesiąc, Przy złym, może nie zagrać już tej wiosny. Słowak był ważnym ogniwem w zespole w rundzie jesiennej i podstawowym zawodnikiem kadry Brosza. Trzecim z nieobecnych pomocników jest Mariusz Zganiacz, który uszkodził sobie palec u nogi. Jest jednak spora szansa, że ten piłkarz wydobrzeje jeszcze przed meczem z Górnikiem , tyle, że po takiej przerwie trudno liczyć, że trenerzy wstawią go do pierwszej jedenastki. Nie ma natomiast szansy na to, aby w ciągu najbliższego miesiąc do treningów pod pełnym obciążeniem wrócił Alvaro. Jego uraz, jak zresztą już pisaliśmy był poważniejszy, niż to, co przytrafiło się Świerczokowi. Stąd potrzeba dłuższej rehabilitacji.
W obronie niezdolnych do gry na ten moment jest dwóch zawodników. Fernando Cuerda i Paweł Oleksy. Hiszpan kończy już jednak proces powrotu do pełni sił i jak zapowiada Marcin Brosz, że pod koniec tego tygodnia wejdzie w normalny cykl treningowy. Gorzej wygląda sytuacja z Pawłem Oleksym. Jedyną jego szansą na rychły powrót na boisko jest zakup specjalnej maski w której mógłby grać po zabiegu chirurgicznym, który przeszedł po zderzeniu się ze słupkiem. Oleksy podjął już działania, aby zaopatrzyć się w to specjalistyczne zabezpieczenie.
Wszyscy wyżej wymieni to gracze z pola. Nie licząc bramkarzy na ten moment trenerzy mają do dyspozycji 18 zawodników, którzy mogą wejść do kadry na mecz z Górnikiem.

Sytuacja ta może się poprawić, jeśli do końca tygodnia uda się zgłosić do gry Franka Adu Kwame i zakończą się negocjacje w sprawie pozyskania Pawła Lisowskiego. Sporym zaskoczeniem przybyłych na specjalną konferencję prasową dziennikarzy, było to, że zawodnik z Ghany nie pojawił się na prezentacji nowych graczy Piasta. Klub , choć wcześniej poinformował o sfinalizowaniu umowy rocznego wypożyczenia go z LZS Piotrówka, nie podał przyczyn absencji tego bocznego obrońcy. Adu jest w pełni sił, bo wystąpił w sparingu z S.C. Znojmo. W związku z tym, że gra od pewnego czasu w Polsce, nie powinno być tez problemu z jego certyfikatem. Być może trenerzy po prostu jeszcze się wahają, czy go włączyć do kadry. Przypadek Pawła Lisowskiego jest mniej skomplikowany. Ruch chce odzyskać pieniądze włożone w szkolenie tego piłkarza, a Piast chce go pozyskać jak najmniejszym nakładem środków. Pierwotnie, działacze Niebieskich chcieli za jego transfer 100 tys. zł. Kwota ta od razu jednak była zawyżona. Z końcem czerwca bowiem Lisowskiemu wygaśnie kontrakt z Ruchem i będzie mógł odejść za darmo. Niegospodarne byłby więc płacenie takiej sumy za kogoś, kto może wkrótce przyjść z kartą na ręku.
Opracowanie własne






















Już maskę ma 🙂 Wygląda jak ZORLEKSY
MOje gratulację dla sztabu szkoleniowego.Jedyna rzecza na obronę to to ,że przerwa pomiędzy rundą jesienną a wiosenną jest za długa.
Poza tym super przygotowany zespół – 8 podtsawowych zawodników nie może grać.Mnie za takie coś zwolnili by dyscyplinarnie z pracy.
Życzę powodzenia !!!