Najlepszy snajper Piasta Gliwice Wojciech Kędziora skręcił sobie staw kolanowy, a wartościowego zmiennika nie ma – donosi dzisiejszy „SPORT”. – Na piątkowym treningu kolano mi „uciekło”, potem spuchło i jestem unieruchomiony – mówi dla gazety najskuteczniejszy napastnik Piasta, autor pięciu goli i pięciu asyst. Z niecierpliwością będziemy czekać na wyniki badań, ale urazy kolana do szybko leczących się nie należą. W optymistycznym wariancie Kedziora będzie poza normalnymi treningami około trzech tygodni. Z Górnikiem więc nie zagra.
Zmiennika dla Kędziory na ten moment nie ma. Adrian Sikora, który w ostatnim meczu z Bełchatowem przypomniał kibicom, że nie przypadkiem był powoływany do reprezentacji nie przepracował normalnie okresu przygotowawczego, bo też leczył kontuzje. Jakub Świerczok będzie gotowy najwcześniej na kwiecień. Na szpicy mogą grać Ruben i Cicman, ale to nie są typowi łowcy bramek. W przerwie zimowej klub chciał zatrudnić dodatkowego napastnika, argumentując to tym, ze potrzebna jest alternatywa dla „Kędiego”. Z testowanych graczy żaden jednak na tyle mocno nie przekonał Marcina Brosza, by podpisać z nim kontrakt od zaraz. W tej sytuacji jednak nie wykluczone, że sztab szkoleniowy poszuka zawodnika, który mógłby grać na szpicy. Problem w tym, że kadra Piasta na ten moment liczy 29 zawodników, a jeśli dodamy do tego Tomasa Docekala, który jeszcze formalnie nie został wypożyczony do żadnego klubu, to liczba zamyka się w 30-stce. Bez wypożyczeń czy rozstań dokooptowanie kolejnych graczy będzie się wiązać z dodatkowymi, sporymi kosztami. Czy klubowa kasa to wytrzyma?
źródło własne/Dziennik Sport






















brawo P. Brosz i P. Kolodziejczyk. Juz dawno mowilem, ze trzeba szukac zmiennika dla napastnikow, a wypieprzyc te drewna Docekala i Sikore. A tak bedziemy w glebokiej d…ie przez pierwsze kilka kolejek.
Sami pesymiści… Poradzimy sobie! Przez ile kolejek graliśmy w osłabieniu, a jak dużo punktów zdobyliśmy! Poczekamy, zobaczymy. Nie martwcie się na zapas.