Wczoraj za dziennikiem „Sport” poinformowaliśmy, że Wojciech Kędziora skręcił sobie staw kolanowy. We wtorek zawodnik przeszedł szczegółowe badania. Jak informuje oficjalna strona klubu z Okrzei rezonans na szczęście nie wykazał uszkodzenia wiązadeł. Nie będzie więc konieczna operacja, a to oznacza znacznie szybszy powrót naszego najlepszego strzelca do zdrowia. „Kędi” kontuzji nabawił się podczas piątkowych zajęć na sztucznej murawie.
Jak poinformowano nas w Krakowie, brak możliwości rozegrania meczu kontrolnego z Cracovią na naturalnym boisku, był powodem tego, że trenerzy Piasta zrezygnowali z konfrontacji z „Pasami” na sztucznej murawie, obawiając się kolejnych urazów. Za wcześnie jednak jest, by móc powiedzieć, kiedy najskuteczniejszy napastnik Piasta będzie do dyspozycji trenerów. Kędziorę ostatnio omijały urazy, mamy więc nadzieję, że gliwiczanin szybko wróci do zdrowia.
W kalendarzu sportowym Piasta na najbliższą sobotę zaplanowano sparing z GKS Bełchatów. Obie strony chciałby rozegrać ten mecz na głównej płycie stadionu w Bełchatowie. Nie wiadomo jednak, czy pozwolą na to warunki. Rozgrywanie spotkań na sztucznej na tym etapie przygotowań i na tydzień przed ligą już większego sensu nie ma. W tej sytuacji w sztabie szkoleniowym Piasta podjęto starania, aby w tygodniu poprzedzającym mecz z Górnikiem, rozegrać sparing na głównej płycie stadionu przy Okrzei. To bardzo dobry pomysł zarówno z punktu widzenia szkoleniowego jak i gratka dla kibiców. Stadion miejski w Gliwicach ma podgrzewaną murawę, technicznie nie ma więc przeszkód, aby taki mecz odbył się przy Okrzei, mimo panującej zimy.
Źródło własne/Sport/piast-gliwice.eu





















