We wtorek Piast rozegra pierwszy po powrocie z Hiszpanii sparing. W Krakowie gliwiczanie zmierzą się z zajmującą po rundzie jesiennej trzecie miejsce w I lidze Cracovią. Popularne „Pasy” w zeszłym sezonie grały w Ekstraklasie. Spadek biało-czerwonych o szczebel niżej był sporym zaskoczeniem. Silny skład, stabilność finansowa miała gwarantować nie tylko ligowy byt, ale nawet walkę o puchary. Boisko zweryfikowało jednak te plany i teraz drużyna z Kałuży musi walczyć o powrót do elity.
Piast nie raz już spotykał się w meczach kontrolnych z Cracovią. Ostatni raz obie ekipy towarzysko zmierzyły się w lipcu 2011 roku. Tamte spotkanie zostało rozegrane na głównej płycie nowego stadionu przy ul Kałuży. Minimalnie lepsi okazali się krakowianie, wygrywając 2:1. Bramkę dla Piasta zdobył Pavel Vrana, który potem nabawił się poważnej kontuzji i ostatecznie nie trafił do Gliwic. Tamten mecz dobrze pewnie pamięta Pavol Cicman. Słowak walczył wtedy o kontrakt w Piaście, jak wiemy z powodzeniem. W barwach Cracovii natomiast wystąpił Wojciech Kędziora. „Kędi” nie został doceniony przez szkoleniowców Cracovii, bo do podpisania umowy nie doszło. Do dziś chyba działacze z Kałuży plują sobie za to brodę. Kędziora potem trafił do Piasta, stając się nie tylko najlepszym strzelcem Piasta, ale i całej I ligi.
Piast i Cracovia są na innym etapie przygotowań. Rozgrywki w Ekstraklasie rozpoczynają się dwa tygodnie wcześniej niż w I lidze. Dla drużyny z Okrzei sprawdzian z „Pasami” będzie przedostatnią już grą kontrolną. Trenerzy pewnie więc zaczną już stawiać na tych zawodników, którzy będą wychodzić w podstawowym składzie w pierwszych meczach ligowych. Nie ma co jednak liczyć, że we wtorek drużyna Piasta łatwo ogra pierwszoligowców. W ostatnim sprawdzianie, będący na podobnym etapie przygotowań jak Piast, łódzki Widzew pokonał „Pasy” tylko różnicą tylko jednej bramki (2:1).
Mecz ten ma się rozpocząć o godzinie 14:30.
opracowanie własne
Foto: Michał Duśko






















