Sporego strachu najedli się trenerzy i służby medyczne Piasta w ostatnim dniu pobytu w Hiszpanii. El Mehdi Sidqy tuż po sparingu z chińskim Dalian Aerbin zasłabł i został odwieziony do szpitala – informuje Przegląd Sportowy. Początkowo obawiano się, że może powtórzyć się sytuacja, jak miało to miejsce w przypadku Wojciech Lisowskiego u którego wykryto wadę serca. Dlatego też zaraz po powrocie do Polski Mido został poddany szczegółowym badaniom. Na szczęście okazało się, że to nie problemy sercowe, ale efekt zbyt intensywnego odchudzania.
Marokańczykowi jesienią brakowało szybkości. Przegrywał pojedynki biegowe, szczególnie było to widać w meczu z Ruchem, kiedy grający na prawym skrzydle Jakub Smektała gubił go na kilku metrach. Zdaniem trenerów Piasta efektem tego była nadwaga. W przerwie zimowej Mido dostał zadanie zrzucenia zbędnych kilogramów, a że czynił to z ogromnym zapałem i zaangażowaniem, odwodnił się, czego konsekwencją było zasłabnięcie.
To nie było jedyne przykre zdarzenie podczas pobytu w Hiszpanii. Tuz przed meczem z Szachtarem, na porannym treningu, gdy zawodnicy ćwiczyli stałe fragmenty gry, Paweł Oleksy wpadł na słupek. Boczny obrońca Piasta z podejrzeniem pęknięcia kości jarzmowej został odwieziony do szpitala. Na szczęście prześwietlenie nie potwierdziło tak poważnego urazu. Nie mniej jednak Oleksy nie pojawił się już w składzie w kolejnych meczach rozgrywanych na zgrupowaniach w Hiszpanii.
W konsekwencji Oleksy może stracić miejsce na boku obrony na rzecz Mateusza Matrasa, który wprawdzie najlepiej czuje się jako defensywny pomocnik, ale do gry na tej pozycji jest cała grupa kandydatów (Lazdins, Murawski, Paweł Lisowski i Zganiacz)
Mido natomiast był intensywnie eksploatowany przez trenerów. Marokańczyk często grał w sparingach i to przez pełne 90 minut. Zawodnik został przesunięty z boku obrony na jej środek i już dziś szkoleniowcy zapowiadają, że gracz ten zapewnił sobie miejsce w pierwszym składzie.
Opracowanie własne/Przegląd Sportowy






















mildow w 1 skladzie… mam nadzieje ze mnie w koncu do siebie przekona
w sumie to ogladając skróty ze sparingow to kilka bramek zawalił..
mam nadzieje ze z żabolem babola nie zrobi..