Bumar wesprze Piasta, nie pierwszy raz

W zeszłym tygodniu Piast Gliwice S.A. poinformował o pozyskaniu nowego sponsora klubu. Są nim Zakłady Mechaniczne Bumar Łabędy S.A. Wiosną na koszulkach zawodników ma się pojawić logo Bumaru. Firma, chce w ten sposób promować swoją markę. Nie jest to pierwszy miraż zbrojeniowego giganta z klubem z Okrzei. W sezonie 1989/90 w ligowych tabelach pojawiła się nazwa, kto wie , czy nie jedna z najdłuższych w historii polskiego piłkarstwa. Cywilno Wojskowy Klub Sportowy „Bumar”- Piast Gliwice. Taki szyld wtedy przybrał Piast.

W sezonie 1988/89 Piast po prawie 20 latach nieprzerwanej gry na zapleczu I ligi, Piast  spadł na trzeci poziom rozgrywkowy. Ówczesna  struktura klubu nie gwarantowała przetrwania. Postanowiono więc  przystąpić do stworzenia profesjonalnej organizacji, zdolnej nie tylko do odzyskania miejsca w II lidze, lecz sięgnięcia po wyższe cele. Po trzech miesiącach rozmów z kierownictwem Łabędzkiego Towarzystwa Sportowego osiągnięto porozumienie w sprawie utworzenia jednosekcyjnego klubu piłkarskiego, czyli po prostu dokonao fuzja Piasta Gliwice z ŁTS Łabędy.

Decyzję podjęto 24 sierpnia, a 12 września zatwierdził ją PZPN i już następnego dnia gliwiccy piłkarze występowali w nowym składzie i pod nową nazwą. Managerem CWKS został twórca i pomysłodawca fuzji — Franciszek Skiba. Szefem sekcji został Janusz Marcinow — dotychczasowy wiceprezes ŁTS do spraw piłki nożnej; jego zastępcą zaś — odpowiednik z Piasta — płk. Jacek Betlejewski. Kierownikiem sekcji mianowano działacza Piasta Jana Blankensztajna, a kierownikiem technicznym — działacza ŁTS — Marka Sowę. Trenerami I zespołu zostali Kazimierz Szmidt i Paweł Binkowski, II drużyny grającej w klasie makroregionalnej — p. Siemionowicz oraz Ryszard Kałużyński. Kierownikami drużyn zaś odpowiednio — p. Mikulski i Józef Kopicera.

Oprócz III-ligowej jedenastki i zespołu rezerw klub miał także trzecią drużynę w klasie terenowej i czwarty zespół w klasie A.

Mimo szumnych obietnic, ambitnych planów i rozbudzonych nadziei  nie udało się stworzyć silnej organizacji sportowo-biznesowo. Trzy lata później ze sportowej mapy Polski zniknie zarówno Piast Gliwice jak i ŁTS Łabędy. Spore problemy później będzie miał także „Bumar”. Zbrojeniowy koncern po rozpadzie Układu Warszawskiego musiał także odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Dziś zarówno „Piast” jak i „Bumar” funkcjonują na innych zasadach, jest więc duża szansa na to, że ten związek przyczyni się do lepszych wyników obu organizacji.

Grzegorz Muzia
Andrzej Potocki

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze