Legia wciąż jest moim celem – Damian Zbozień

Damian Zbozień należy do jednych  z najlepszych zawodników Piasta. Piłkarz chwali sobie atmosferę w gliwickim klubie, jest zadowolony, ze gra w pierwszym składzie, a co dla niego najważniejsze, nabrał pewności siebie –  W Legii, gdy trenowałem obok Miroslava Radovicia czy Danijela Ljuboi, to miałem poczucie, że na młodego chłopaka patrzą jednak trochę inaczej. Teraz nie miałbym takiego kłopotu – mówi Zbozień w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Urodzony w Łącku gracz trafnie zauważa też, że nie tylko chęci czy umiejętności, decydują o tym jak może potoczyć się kariera zawodnika. – Ważną  sprawą jest presja. W Legii jest ogromna, choć są lub byli tacy, np. Ariel Borysiuk, którzy sobie z nią doskonale radzili. Ale mam wrażenie, że gdybym od razu miał grać w pierwszym zespole, to mógłbym nie dać rady. A dzięki wypożyczeniom jestem do niej stopniowo przygotowywany – tłumaczy piłkarz.

Zbozień nie ukrywa jednak, że  chciałby zaistnieć na Łazienkowskiej – Legia wciąż jest moim celem. Zresztą niekoniecznie tym najwyższym. Warszawska drużyna co sezon walczy o mistrzostwo. Gra o europejskie puchary. W niej łatwiej się pokazać. A ja jestem ambitny – mówi Zbozień.

– Gdybym został w Legii, być może przydarzyłaby się szansa, by od razu wskoczyć do składu. Ale to jest gdybanie. A gdyby zdarzyło się tak, że jednak tej szansy bym nie dostał? Nigdy nie będę tego wiedział i szczerze mówiąc, nie ma sensu, by się nad tym zastanawiać. Piłkarz podejmuje w czasie kariery tyle decyzji, że nie ma czasu potem rozważać każdej z nich – dodaje.

Na środku obrony Legii nie ma piłkarza, który w tym roku nie skończyłby co najmniej 30 lat (chyba że Urban przesunie z prawej strony Artura Jędrzejczyka), a kapitan zespołu Michał Żewłakow będzie obchodził 37. urodziny. To prawdopodobnie ostatnia runda w Legii zmagającego się z kontuzjami Dicksona Choto i niewykluczone, że grającego słabo jesienią Marko Szulera.

Zbozień w kwietniu skończy 24 lata. Za grę w Piaście jest chwalony. Ma więc ogromną szansę już niedługo wbić się do pierwszego składu Legii, czy tak się stanie?

Źródło: Gazeta Wyborcza

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze