Piast znów ogrywa Mistrza Polski (relacja)

W pierwszym rozegranym w tym roku sparingu, Piast Gliwice pokonał Śląsk Wrocław 1:0. Zwycięską bramkę dla jedenastki z Okrzei w 45 minucie strzelił Marokańczyk „Mido”. W obu częściach meczu trenerzy przyglądali się kandydatom do gry w niebiesko-czerwonych barwach. W pierwszej połowie  zagrali m.in. Kristof Kurczyński i Bartosz Szeliga. Po zmianie stron Piast testował bramkarza – Krystiana Stępniowskiego, pomocnika – Pawła Lisowskiego (Ruch Chorzów) oraz dwóch czarnoskórych zawodników.

Pierwszy to obrońca rodem z Ghany  – Frank Adu Kwame (LZS Piotrówka), drugi ofensywny pomocnik, nazwisko niestety nie zostało podane. Zaskoczeniem (pozytywnym) było pojawienie się na boisku Wojciecha Lisowskiego.

Mecz ten rozgrywany był w dość trudnych warunkach.  Sztuczna murawa była mocno zmrożona i pokryta warstewką śniegu. Gliwiczanie znaleźli jednak sposób na to, by narzucić rywalowi swój styl gr, dobrze zresztą znany z ekstraklasowych boisk. Od początku podopieczni Marcina Brosza grali agresywnie, ale nie brutalnie. To pozwalało im już w środkowej strefie boiska przejmować piłkę i wyprowadzać  szybkie kontry. W efekcie to po stronie Piasta była przewaga  w każdym elemencie gry, przynajmniej w tej połowie.  Z dobrej strony zaprezentował się Bartosz Szeliga. Skrzydłowy Sandecji nie tylko napędzał grę w swoje strefie boiska, ale i oddał dwa, niebezpieczne strzały. Drugi z testowanych – Kristof Kurczyński, też nie wypadł źle.  Kilkakrotnie bardzo dobrze wyszedł na pozycję, raz udało mu się oddać strzał,  po którym Gikiewicz, instynktownie zbił piłkę na poprzeczkę.  Tradycyjnie już wysoki poziom zaprezentowali Zbozień i Matras. Śląsk tak poważniej tylko raz w tej odsłonie postraszył Piasta. W 43 min Ćwielong stanął oko w oko z Szumskim, ale młody golkiper kapitalnie się zachował, broniąc strzał napastnika Śląska. Gola, jak się potem okazało zwycięskiego dla Piasta w ostatnim fragmencie tej odsłony strzelił „Mido”. Marokańczyk chyba chciał dośrodkowywać, ale tak zawinął piłkę, że ta obok zaskoczonego Gkiewicza wpadła do bramki.

Po zmianie stron w obu zespołach pojawili się inni zawodnicy. W bramce stanął   Krystian Stępniowski, co można uznać za małą niespodziankę. Jeszcze parę dni temu bowiem w klubie zapewniano, że na tej pozycji zmian nie będzie. Możliwe jednak, że trenerzy szukają już gracza na tą pozycję w dłuższej perspektywie. W linii obrony zagrał obrońca rodem z Ghany –  Frank Adu Kwame. Zawodnik broniący barw LZS Piotrówka został specjalnie przywieziony na ten mecz samochodem ze znakami głównego sponsora klubu. Kwame niczym jednak się nie wyróżnił. W przodzie natomiast biegał  inny, ciemnoskóry piłkarz. Nazwiska jego klub nie podał. Niewykluczone, że trenerzy ukrywają jego tożsamość, aby konkurencja go nie przejęła, bo nawet nieźle się zaprezentował. W linii pomocy z nr 17 rozpoznaliśmy Pawła Lisowskiego, przesuniętego ostatnio do drużyny Młodej Ekstraklasy, gracza Ruchu Chorzów.  Miłym natomiast zaskoczeniem było pojawienie na boisku Wojciecha Lisowskiego, który dostał  pozwolenie gry od lekarza.   Mimo długiego rozbratu z piłkę i treningami  „Lisu” pokazał się z dobrej strony. W środku pomocy natomiast zobaczyliśmy innego rekonwalescenta – Rudolfa Urbana. Słowak też nie zawiódł, choć pauzował jeszcze dłużej niż Lisowski. Widać jednak było, że „Rudi” potrzebuje jeszcze trochę czasu powrót do swojej optymalnej formy. Generalnie jednak, ta druga połowa był już mniej emocjonująca niż pierwsza odsłona. Było dużo walki, biegania, ale mniej  sytuacji podbramkowych.

Już w poniedziałek zespół wylatuje do Hiszpanii, gdzie w planach rozegranie jest pięciu gier kontrolnych.

18 stycznia 2013, 14:00 – Rybnik-Kamień
Piast Gliwice — Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 – 45` El Mehdi Sidqy

Piast Gliwice: 29. Jakub Szumski (46 Krystian Stępniowski) – 25. Damian Zbozień (46` Frank Adu Kwame), 4. Mateusz Matras (46, 20. Jan Buryán), 5. Jan Polák (46, 15. Łukasz Krzycki), 23. Paweł Oleksy (46, 21. Wojciech Lisowski) – 2. El Mehdi Sidqy (46, 14. Adrian Klepczyński), 9. Radosław Murawski (46, 8. Rudolf Urban), 16. Pavol Cicman, 7. Tomasz Bzdęga, 22. Bartosz Szeliga – 13. Kristof Kurczyński. Grał także: Paweł Lisowski.

Śląsk Wrocław: (I połowa) 33. Rafał Gikiewicz – 24. Tadeusz Socha, 15. Rafał Grodzicki, 28. Marek Wasiluk, 3. Dawid Abramowicz – 23. Paweł Garyga, 16. Dalibor Stevanović, 10. Mateusz Cetnarski, 11. Mateusz Fedyna, 20. Piotr Ćwielong – 27. Łukasz Gikiewicz. (II połowa) 33. Rafał Gikiewicz – 24. Tadeusz Socha (72, 6. Kamil Dankowski), 14. Marcin Kowalczyk, 4. Amir Spahić, 17. Mariusz Pawelec – 8. Krzysztof Ostrowski, 29. Rok Elsner, 16. Dalibor Stevanović (65, 22. Kamil Juraszek), 5. Waldemar Sobota, 20. Piotr Ćwielong (60, 9. Grzegorz Skrzypczak) – 18. Johan Voskamp.

Kristofer Kurczyński

„Mido” strzela bramkę Śląskowi

Relacja: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze