Niestety, wciąż Wojciech Lisowski nie został dopuszczony do treningów. Przypomnijmy, że u tego młodego piłkarza Piasta kilka miesięcy temu wykryto wadę serca. Konieczne było przeprowadzenie zabiegu. Wszystko poszło dobrze i sam zawodnik liczył, że z nowym rokiem wróci do zajęć. Taką nadzieję, wyrażali też trenerzy, którzy widzą go w składzie, tymczasem – Czuję się dobrze, ale co z tego? Z zespołem trenować nie mogę – mówi dla oficjalnej strony klubu – Lisowski.
Obrońca Piasta ma przejść kolejne badania kardiologiczne, które pozwolą określić, kiedy będzie mógł wznowić treningi, ale prawdopodobnie nie stanie się to w najbliższych dniach – Po wielu konsultacjach lekarze mówią, że lepiej dmuchać na zimne i jeszcze chwile poczekać – wyjaśnia zawodnik.
Wojciech Lisowski w tej trudniej dla niego sytuacji mocno jednak liczy, że uda mu się przekonać trenerów, by zabrali go na obóz do Alicante – Być może wywalczę to, żebym mógł ćwiczyć z kolegami podczas obozu w Hiszpanii. Oczywiście bez gierek i zajęć wytrzymałościowych, o sparingach nie mówiąc – mówi piłkarz
Bez wątpienia Lisowski bardzo by się przydał drużynie. Na jego powrót czekają też kibice. Kiedy jednak się to stanie, na razie nie wie nikt, oby jak najszybciej.
Cyt za: piast-gliwice.eu





















