Wprawdzie do rozpoczęcia rundy rewanżowej pozostały jeszcze dwa miesiące, ale już warto zrobić generalny przegląd kadry pierwszego zespołu Piasta i wyciągnąć z tego wnioski. Z końcem czerwca bowiem wygasną kontrakty prawie wszystkim zagranicznym zawodnikom drużyny z Okrzei. Skończy się również okres wypożyczenia pięciu piłkarzom. Na dzień dzisiejszy dłuższe umowy ma tylko ośmiu graczy.
Martwić się nie musimy, że odejdą Jakub Szmatuła, Dariusz Trela, Łukasz Krzycki, Mateusz Matras, Wojciech Kędziora, Tomasz Podgórski, Mariusz Zganiacz i Tomas Docekal. Z tej grupy jednak tylko sześciu gra regularnie. Ich kontrakty najwcześniej wygasną dopiero za półtora roku.
Z zagranicznych piłkarzy wprawdzie większość pełni rolę rezerwowych, ale przynajmniej dwóch z nich: Ruben Jurado i Matej Izvolt należą do ważnych ogniw zespołu i mogą stać się celem transferowym innych klubów. Przypomnijmy, że przepisy pozwalają na związanie się z nowym pracodawcą na pół roku przed wygaśnięciem dotychczasowej umowy.
Na wypożyczeniu w Piaście przebywa obecnie pięciu zawodników. Są to: Jakub Świerczok, Jakub Szumski, Wojciech Lisowski, Pawel Oleksy i Damian Zbozień. Świerczok na razie nie gra, bo przechodzi rehabilitację po zabiegu rekonstrukcji wiązadeł w kolanie. Szumski pewnie będzie chciał przejść do innego klubu, bo dopóki w Piaście jest Trela, ma on praktycznie zerowe szanse na grę w meczach ligowych. A bez regularnych występów nie da się zrobić postępu. Bardzo trudno będzie zatrzymać Oleksego i Zbozienia. Pierwszego pewnie będzie chciało Zagłębie Lubin, a nawet jeśli nie, to z pewnością miedziowcy zażądają pieniędzy za przedłużenie jego wypożyczenia. Zbozień nie ukrywa, że jego marzeniem i celem na przyszłość jest gra w Legii.
Wiemy już, że w przerwie zimowej w Piaście rewolucji kadrowej nie będzie, bo też i nie ma podstaw, aby to robić, ale trenerzy zapowiadają, że chcą zatrudnić kilku nowych graczy. Jeśli ktoś ma przyjść, to ktoś musi odejść. Praktycznie zerowe szanse na przedłużenie umowy ma Jan Buryan. Czech, choć jest w pełni sił jesienią rzadko nawet siadał na ławce rezerwowej. Na ten moment małe szanse na podpisanie nowego kontraktu ma też Tomasz Bzdęga. Pozyskany półtora roku temu z KSZO Ostrowiec pomocnik do składu wskoczył dopiero w końcówce minionej rundy, kiedy to za kartki pauzował Matej Izvolt. Jesienią spadły też mocno notowania Fernando Cuerdy. Hiszpan miał problemy z opanowywaniem na boisku emocji, a na dodatek pod koniec rundy ponownie nabawił się kontuzji.
Wiosną ma być już w pełni sił Rudolf Urban. Jeśli „Rudi” złapie formę sprzed kontuzji, to Zganiacz wróciłby na swoją nominalną pozycję, defensywnego pomocnika. W tej strefie boiska gra jeszcze Matras. Do środka obrony przymierzany jest „Mido”. Marokańczyk ma dostać od trenerów drugą szansę. W tej sytuacji dla Cuerdy zabraknie miejsca nawet w osiemnastce.
Wiosną 32 lata skończy Adrian Klepczyński. Już jesienią Marcin Brosz stawiał na młodszego o osiem lat Jana Polaka. „Klepa” na razie jeszcze odparł ten „atak”, ale trener Piasta już pokazał, ze woli stawiać na młodszych graczy.
Opracowanie: własne





















