Świąteczne zwyczaje u naszych Stranieri

Piast Gliwice w ostatnich dwóch  latach stał się prawdziwie międzynarodowym klubem. Aktualnie w kadrze pierwszego zespołu są zawodnicy sześciu narodowości: Czesi, Hiszpanie,  Słowacy, Łotysz,  Marokańczyk i oczywiście Polacy. Mamy nie tylko mieszankę językową, ale i różnorodność kultur. W każdym z krajów graczy z Okrzei odmiennie obchodzi się Święta Bożego Narodzenia, choć jest jedna cecha wspólna. Wszędzie są to święta rodzinne. Przyjrzymy się jak nasi piłkarze mogą spędzać Boże Narodzenie w swoich ojczyznach.

Czachy – Jan Buryan, Jan Polak, Tomas Docekal
Tradycyjnego karpia Czesi kupują najczęściej w wielkich kadziach ustawianych na ulicach miast. Zgodnie z czeską tradycją, niektóre karpie zostają wrzucane z powrotem do stawów. Wigilijną choinką jest najczęściej sosna. Przed kolacją wszyscy łamią się opłatkiem z miodem. Dawniej na Wigilię dzielono się również jabłkiem, co miało zapewnić rodzinie powodzenie. Ten zwyczaj przetrwał zresztą do dziś. Najważniejszą potrawą jest zupa grzybowa i karp podawany z sałatką ziemniaczaną. Na deser podaje się chałkę z bakaliami oraz małe, kruche ciasteczka „vanoczni cukrovi”. Obok karpia smażonego w panierce najbardziej typowym daniem wigilijnym jest kotlet schabowy.Po kolacji dzieci dostają prezenty, ale nie od Świętego Mikołaja, tylko  od Jeżiszka, czyli Jezuska.

Adwent i Boże Narodzenie to w Czechach także czas sprzedaży specjalnej bożonarodzeniowej kiełbaski, cienkiej jak wiedeńskie parówki, białej i bardzo długiej, często sprzedawanej nie na wagę, ale na metry. Kiełbaskę tę je się wyłącznie na ciepło, panierując ją wcześniej w razowej mące i smażąc na oleju.

Słowacja – Pavol Cicman, Matej Izvolt, Jan Urban
Również na Słowacji święta stanowią okazję do rodzinnych spotkań. Opłatek wigilijny jest okrągły i jasnobrązowy. Podaje się go razem z miodem (symbolem słodkiego życia) i czosnkiem (symbolem zdrowia). Jako pierwsza na wigilijnym stole pojawia się kapustnica: zupa z kiszonej kapusty, do której dodaje się kiełbasę z papryką. Jest również ryba podawana z sałatką ziemniaczaną. Nie brakuje gotowanej kiełbasy, ćwikły z chrzanem i kompotu z suszonych owoców. Pojawia się „vanoczka” – białe ciasto przypominające wyglądem i smakiem chałkę z bakaliami. Słowacy przywiązują ogromną wagę do suszonych owoców. Na stołach stawia się niekiedy naczynia z ziarnem zbóż i drobnymi monetami, które po świątecznym posiłku zostają tam do Trzech Króli.

Polskę i Słowację łączy zwyczaj wkładania do portfeli łusek z karpia, by przez cały rok nie brakowało pieniędzy. Tradycyjnie także przychodzi święty Mikołaj, który obdarowuje domowników prezentami. Obowiązkowo jest też choinka.

Łotwa – Artis Lazdiņš
Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia zazwyczaj ojciec z synem idzie do lasu, aby wyciąć  choinkę (wg prawa każdy mieszkaniec Łotwy jest uprawniony do wycięcia jednego  świerka w okresie świątecznym). Drzewko jest dekorowane ozdobami ze sklepów lub wykonanymi samodzielnie.

W wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia je się  duży obiad z  jabłkami  nadziewanymi kapustą  pieczonymi w piecu, pīrāgi, pieczone mięso i warzywa pieczone w piekarniku zwykle ziemniaki, marchew itp. Na deser je się  “czarny chleb” (black bread dessert), domowy piernik, mandarynki, czekoladę i słodycze. Dania mogą się różnić każdego roku. Po obiedzie dostaje się  prezenty od skrzata lub od jego asystenta. Mikoła  tam nie zagląda.  Aby zostać obdarowanym prezentem,  każdy musi wykonać jakiś występ – zaśpiewać piosenkę lub wykonać taniec itp. W 1 i 2 dzień świąt Bożego Narodzenia  odwiedza się krewnych, przyjaciół, wymienia się prezentami i dużo się je.

Hiszpania – Ruben Jurado, Alvaro Jurado, Fernando Cuerda
W Hiszpanii, która podobnie jak i Polska jest krajem bardzo religijnym, Święta Bożego Narodzenia obchodzone są bardzo uroczyście.  Sama kolacja wigilijna zaczyna się jednak dużo później, bo w okolicach godziny 21-22. Zaraz po niej Hiszpanie udają się na Pasterkę. Kolacja wigilijna w Hiszpanii zaczyna się od przystawek, prym wiodą tutaj wędliny, wśród nich hiszpański przysmak suszona, surowa szynka – jamon, popularne są również pasztety a z racji otaczających mórz pojawiają się również owoce morza serwowane na zimno. Kolejne danie to zupa, najpopularniejsza jest taka podobna troszkę do polskiego rosołu, zwana consome. Gdy goście zjedzą już przystawki, posilą się zupą „na raty“ pojawia się główne danie. Zaczyna się od ryby, może to być pieczony dorsz, okoń lub leszcz, potem na stole pojawia się mięso. W Hiszpanii bardzo popularna jest jagnięcina, na wigilijnym stole często gości również wieprzowina czy też potrawy z królika.

Hiszpanie nie dzielą się opłatkiem, zastępuje go przysmak z chałwy zawinięty w opłatek zwany „turron“,

Hiszpanie w przeciwieństwie do Polaków nie obdarowują się prezentami w wigilijny wieczór. Dniem, kiedy wręczają sobie podarunki jest 6 stycznia – Święto Trzech Króli.

Więcej na temat zwyczajów  opowiadają Hiszpanie grający w Piaście.
– Fernando Cuerda – Święta będę spędzał oczywiście z rodziną w Sewilli.  Mam już przygotowaną choinkę przez mojego siostrzeńca.Niestety, nie kupiłem jeszcze wszystkich prezentów z racji braku czasu, który pochłaniają mi codzienne indywidualne treningi oraz spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Jeśli chodzi o regalos (prezenty), jest też taka tradycja w Hiszpanii, że losujemy karteczki z imionami każdego członka rodziny i kupujemy podarunki osobie wybranej przez tę loterię. Zwyczaj ten nazywany jest „amigo invisible” (niewidzialny przyjaciel). Wieczerze wigilijną zaczynamy dość późno. W okolicach godziny 21 cała rodzina obecna jest przy stole.  Podobnie następnego dnia, kiedy zbieramy się wszyscy w południe i razem ucztujemy słuchając flamenco.

Alvaro Jurado – Choinkę w domu przygotowują moje dzieci, Alma i Alvarito, które uwielbiają ten element świąt. Z prezentami u nas jest tak, że każdy kupuje prezent komu chce i nie ma żadnej loterii. Do  specjalnego wigilijnego stołu zasiądziemy o godzinie 22:00, natomiast o północy pójdziemy na Pasterkę, która w Hiszpanii nazywa się „Misa de gallo”. Kolejne dni spędzimy również razem, odpoczywając w gronie najbliższych.

Maroko – El Mehdi Sidqy
W Maroku, rodzinnych kraju „Mido” z racji tego, że tylko 1% mieszkańców tego państwa to chrześcijanie, Boże Narodzenie obchodzone jest z dużo mniejszym splendorem, ale w  dużych marokańskich miastach, głównie w centrach handlowych, w hotelach i na witrynach sklepowych, znajdziemy moc kuszących świątecznych ozdób i upominków, bo tak jak w wielu innych krajach, które chętnie odwiedzają goście z Europy, także w tym kraju  Boże Narodzenie dla wielu przedsiębiorców stanowi okazję do zainteresowania i zdobycia większej ilości klientów.

Jednak dla chrześcijańskich mieszkańców Maroka, Boże Narodzenie jest  przede wszystkim świętem religijnym, przeżywanym w skupieniu i pamięci o narodzinach Chrystusa. Chrześcijanie dużo się modlą i czytają Biblię.

Charakterystyczną formą spędzania wigilii Bożego Narodzenia w Maroku jest zwiedzanie kościołów przez mieszkańców różnych wyznań. Ludzie spacerują wtedy i podziwiają światełka, obrazki i ozdoby.

„Choinkę” zastępuję tu  drzewko pomarańczowe – przystraja się je  podobnie jak tradycyjne świąteczne choinki. W marokańskich miastach spotkamy także ozdoby takie jak bombki, czerwono-białe cukierki-laski i wiele innych.

Polacy
Warto podkreślić, że wśród samych Polaków grających w Piaście  bywają różne świąteczne zwyczaje, gdy zawodnicy pochodzą z różnych stron Polski. Najciekawiej chyba spędza Święta Damian Zbozień, który w drugie dzień Bożego Narodzenia będzie z góralską kapelą chodził po kolędzie.

 

 

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cyt za: piast-gliwice.eu

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze