Trener Zagłębia Lubin Pavel Hapal rozpoczął intensywne poszukiwania zawodników, którzy przed rundą wiosenną mogliby wzmocnić jego drużynę. Jak dowiedział się dziennik „Fakt”, na transferowej liście życzeń Miedziowych czołowe miejsce zajmuje bramkarz Piasta Gliwice – Dariusz Trela, który w klubie z Dolnego Śląska może zająć wkrótce miejsce Michała Gliwy.
Pewny punkt gliwickiej jedenastki jesienią grał we wszystkich piętnastu spotkaniach ligowych od pierwszej do ostatniej minuty. Choć aż 24 razy musiał wyjmować piłkę z siatki, rzadko ponosił odpowiedzialność za stracone gole. Beniaminek ze Śląska w wielu meczach beztrosko rzucał się do ataku, co powodowało, że pod bramką Treli często robiło się gorąco. Z wielu bardzo trudnych sytuacji zawodnik Piasta wychodził jesienią obronną ręką, co zwróciło uwagę trenerów innych polskich klubów. Były reprezentant Polski Jan Tomaszewski głośno domagał się nawet, by selekcjoner Waldemar Fornalik sprawdził umiejętności Treli w reprezentacji Polski.
Ewentualna zmiana bramkarza ma pozwolić Zagłębiu poprawić wyniki i od początku rundy wiosennej systematycznie gonić drużyny z górnej połowy tabeli. Nie wiadomo tylko, czy jeden z liderów zespołu Marcina Brosza będzie zainteresowany przeprowadzką do Lubina – zastanawia się Fakt.
Trela sportowo, by może nie zyskał, bo Zagłębie zajmuje niższe miejsce na ten moment w tabeli, ale finansowo na pewno byłby do przodu. W Gliwicach Trela dostaje 9,5 tys zł miesięcznie plus premia za zdobyte punkty. W Lubinie płacą znacznie lepiej, a na dodatek chętnie zawierają z perspektywicznymi zawodnikami długie kontrakty.
O Zagłębiu można też powiedzieć, że to praktycznie jedyny w tej chwili w polskiej Ekstraklasie klub, którego stać na transfery gotówkowe. Piast natomiast na pewno by nie pogardził gotówką. Każdy pieniądz z zewnątrz pozwoliłby zatrzeć wrażenie, że klub z Okrzei jest głównie finansowany z miejskich pieniędzy.
Zagłębie za Trelę mogłoby spokojnie wyłożyć nawet milion złotych. Niedawno prezes klubu, Józef Drabicki na pytanie, czy istnieje taka możliwość, by ktoś został zimą sprzedany z Piasta, odpowiedział że zarząd się z tym liczy.
Gliwiczanie nie muszą się już też praktycznie martwić o ligowy byt. Gra w europejskich pucharach też im raczej nie grozi. W kadrze gliwickiej drużyny wciąż jest Jakub Szumski, młodzieżowy reprezentant Polski i doświadczony Jakub Szmatuła. To kolejne argumenty przemawiające za tym, aby móc na Treli zarobić.
Źródło: „Fakt”/własne





















