W sobotę Piast udanie zakończył pierwszą część sezonu 2012/13, pokonując GKS Bełchatów 3:1. Mimo mądrej i dobrej gry gliwiczan, padło sporo mocnych słów ze strony komentatorów Polsatu Sport, gdzie można było zobaczyć to spotkanie na żywo – Takim ludziom, którzy sprowadzają do Polski takich zawodników jak Polak czy Docekal powinno się zakazać pracy w polskiej piłce – powiedział w drugiej połowie Marcin Adamski, jeden z dwójki komentujących to spotkanie sprawozdawców. – Tacy zawodnicy nic nie wnoszą do naszej ligi, a tylko blokują miejsce młodym piłkarzom z Polski. Tyle się o tym mówi, że zagraniczni gracze powinni być choć trochę lepsi od naszych, ale w tym przypadku jest odwrotnie – dodaje Adamski – Mocne słowa, ale prawdziwe – uzupełnia wypowiedź jego kolega ze spikerki.
Wcześniej, ale już przy stanie 1:3 dla Piasta obaj panowie co chwilę wytykali błędy wspomnianej dwójce zawodników. Polak miał swój współudział przy straconym golu, potem pełnił szereg pomyłek, które dzięki Klepczyńskiemu, albo nieporadność graczy z Bełchatowa nie przełożyły się na stracone bramki. Docekal, który zmienił w 63 min Sikorę przez cały swój pobyt na boisku nie zanotował, ani jednego udanego zagrania. Jego podania nie docierały do adresatów, nie mówiąc już o tym, że nie stworzył żadnego zagrożenia pod bramką gospodarzy. Co trenerzy chcą udowodnić, wstawiając tych zawodników, wiedzą tylko oni. Z punktu widzenia sportowego gracze ci nie wnoszą do drużyny lepszej jakości, a wręcz przeciwnie, obniżają ją. Mają natomiast kilkuletnie kontrakty i zarabiają pieniądze całkiem przyzwoite. Docekal jak zresztą o tym pisaliśmy dostaje 9 tys. zł, a Polak otrzymuje miesięczną gażę o 50% większą.
Wystawiając Docekala trenerzy robią temu chłopakowi po prostu krzywdę, bo jaki szkoleniowiec w Polsce zatrudni tego zawodnika, oglądając na telewizyjnym ekranie wcześniej jego grę?
Cyt. za Polsat Sport Ekstra
Opracowanie: Grzegorz Muzia





















