Łukasz Teodorczyk to jedna z najjaśniejszych gwiazd polskiej Ekstraklasy obecnego sezonu. Ten typowy Młody Wilczek w poprzednim sezonie został uznany najlepszym zawodnikiem Młodej Ekstraklasy z wszystkich drużyn. W efekcie czego wskoczył na stałe do pierwszego składu „Czarnych Koszul”. Bardzo prawdopodobne jednak jest , że Teodorczyk nie wystąpi już do końca sezonu, w tym i w meczu z Piastem. Strzelec pięciu goli już w minioną sobotę miał dostać wolne, bo doznał urazu na jednym z treningów. – Od początku roku trenuje i gra z blachą w nodze, co w jakiś sposób cały czas mu pomaga. – Może się skończyć, że jeszcze w tym tygodniu Łukasz przejdzie zabieg lekarski – zdradza trener Polonii – Piotr Stokowiec.
Nie ma jednak wyraźnej deklaracji ze strony klubu z Konwiktorskiej, że Teodorczyk zostanie w Warszawie i nie przyjedzie do Gliwic, choć ostatnio ten młody napastnik nie jest w najlepszej dyspozycji. Co więcej, 21-letni reprezentant Polski jest w minionych dniach najczęściej krytykowanym piłkarzem „Czarnych Koszul”. Przede wszystkim dlatego, że nie strzelił żadnego gola w trzech ostatnich spotkaniach. – Nie rozumiem tej fali krytyki. Z Zagłębiem chłopak pokazał ogromną siłę woli, chciał pomóc zespołowi mimo kontuzji, narażał własne zdrowie na niebezpieczeństwo. Wcale nie uważam, że grał przy tym źle. Na każdy argument krytykujący go jestem w stanie odpowiedzieć kontrargumentem – broni zawodnika Piotr Stokowiec.
Na Teodorczyka prawdziwy deszcz przekleństw ze strony kibiców Polonii spadł po meczu z Górnikiem Zabrze. W tym spotkaniu napastnik” Czarnych Koszul”, mimo że nie był wystawiony do wykonywania rzutu karnego, ustawił piłkę na 11 metrze, ale strzelił wprost w bramkarza. Gdyby nie jego niesubordynacja, Polonia, po tym spotkaniu mogłyby zostać liderem T-Mobile Ekstraklasy.
Nawet jeśli Łukasz Teodorczyk nie zagra przeciwko Piastowi, to i tak nie należy spodziewać wielkiego ułatwienia. Polonia ma w swoich szeregach jeszcze kilku bramkostrzelnych zawodników, których będzie musiała zatrzymać ostatnio niepewnie grająca obrona Piasta. Czy gliwiczanie podołają, przekonamy się o tym w poniedziałek.
Cyt za sport.pl





















