Maciej Korzym to aktualnie najskuteczniejszy zawodnik Korony. Pochodzący z Nowego Sącza napastnik w tym sezonie zdobył połowę ze wszystkich strzelonych przez kielczan goli (4). W każdym meczu należy też do najjaśniejszych postaci swojego zespołu. Korzym ma dopiero 24 lata, a piłkarskie CV, jakby był zawodnikiem tuż przed końcem kariery.
Przygodę z seniorką piłką zaczął już wieku 15 lat. Gdy miał 16, trafił do Legii Warszawa. Jako 17-latek strzelał już gole w Ekstraklasie, w barwach Odry Wodzisławia. Gdy przenosił się w 2010 roku do Korony miał już na koncie prawie 100 występów w najwyższej, polskiej lidze. Korzym od początku stał się podstawowym i ważnym zawodnikiem w kieleckim klubie, choć średnio strzelał po trzy gole w sezonie. Potrafi jednak skupić na siebie uwagę, zgubić obrońcę, wygrać pojedynek jeden na jeden. Jest silny i waleczny. Często po faulach na nim, gracze drużyny przeciwnej oglądają kolorowe kartoniki.
Korzym jest osamotniony w ataku w przeciwieństwie do Wojciecha Kędziory. Uwagę gospodarzy przykuł
jednak Ruben Jurado, a nie „Kędi”. Hiszpanowi poświęcono sporo miejsca na oficjalnej stronie klubu, komplementując go pod każdym względem. Po ostatnich meczach Ruben w pełni jednak zasłużył na słowa uznania. Gole strzelane Śląskowi i Podbeskidziu i to nie były bramki przypadkowe. Pochodzący z Sewilli piłkarz niczym duch urywał się obrońco, tych drużyn, wychodząc na czyste pozycje. Hiszpański torreador czaruje swoją grą zresztą nie tylko kibiców Piasta. Ma już swoich fanów daleko poza granicami naszego miasta. W statystykach dorównuje Korzymowi, Zobaczymy, kto je poprawi w piątkowym meczu.





















