Już w piątek Piast rozegra swój kolejny mecz w tym sezonie w Ekstraklasie. Tym razem będzie to spotkanie wyjazdowe. W Kielcach już czekają na gliwiczan i trenują strzały z bliska – Na wtorkowych zajęciach, trener Korony – Leszek Ojrzyński, dużą uwagę zwracał na uderzenia po dobitkach. Kieleccy bramkarze musieli uwijać się między słupkami jak w ukropie, bo nawet po bardzo udanej interwencji lub golu po pierwszym strzale, zza boiska wyrzucano do atakujących kolejce piłki, aby mogli oni kolejny raz zaskoczyć golkiperów – czytamy na oficjalnej stronie klubu.
O tym, że Korona nie zamierza w tym meczu się bronić, świadczy jeszcze jeden wpis. – Złocisto-krwiści skupili się niemal na wszystkich aspektach piłkarskiego rzemiosła. Najbardziej jednak zwracali uwagę na akcje ofensywne – zdradzają kielczanie.
Gospodarze liczą, że w wygranej nad Piastem pomoże im powracający po pauzie za kartki Vlastimir Jovanović. Bośniak pali się do gry, ćwiczył nawet sytuacje sam na sam, ale w lidze gola jeszcze nie zdobył.
Kielczanie zresztą rzadko trafiają w tym sezonie do bramek rywali. Tylko 8 zdobytych goli w 11 meczach daje im jedną z najgorszych średnich w Ekstraklasie. 16 straconych bramek, to też wynik jeden z gorszych. Do piątku niewiele pozostało czasu, aby to zdecydowanie poprawić. To jednak zmartwienie trenera zawodników Korony, a nie Marcina Brosza i jego podopiecznych.
Źródło własne/korona-kielce.pl
Foto: www.korona-kielce.pl





















