Ruben Jurado strzelił niezwykle ceną, bo dającą Piastowi trzy ważne punkty bramkę. Hiszpan skutecznie wykończył akcję zainicjowaną przez siebie, choć bezpośrednią asystę zaliczamy Tomaszowi Podgórskiemu. Na listę strzelców nie wpisał się tym razem Wojciech Kędziora, a to oznacza, że Rubenowi brakuje już tylko jednego trafienia, by zrównać się w klasyfikacji na najskuteczniejszego zawodnika Piasta z „Kędim”.
Tomasz Podgórski (asysta przy golu)
Cieszymy się przede wszystkim z tych trzech punktów. Wiedzieliśmy, że Podbeskidzie przyjedzie tu walczyć i w pierwszej połowie bielszczanie pokazali, że potrafią grać w piłkę. Jeszcze nie są na straconej pozycji, choć punktów mają rzeczywiście mało. Przewidywaliśmy, że będzie to dla nas ciężkie spotkanie. Cieszymy się z tej jednej bramki, którą udało nam się w końcówce meczu zdobyć. W poprzednich spotkaniach może graliśmy lepiej, ale nieskutecznie. Dziś zagraliśmy troszkę słabiej, ale przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Przerwaliśmy tą serię przegranych dwóch spotkań u siebie, to też cieszy. Nie tylko Paweł Oleksy, ale i Darek Trela popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami. Co tu mówić wybronił nam ten mecz. Zagraliśmy na zero z tyłu, czego brakowało nam w poprzednich meczach. To napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami.
Wojciech Kędziora (dziś bez gola i asysty)
Chwała chłopkom z obrony, że wyszli z tych opresji bez szwanku, ale przede wszystkim chwała Darkowi Treli, że wybronił te sytuacje. To dało nam nadzieję, że możemy w drugiej połowie osiągnąć dobry wynik. Po przerwie narzuciliśmy swój styl gry, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji. Jedna z nich zakończyła się golem. Ta jedna bramka wystarczyła do tego, aby trzy punkty zostały na Okrzei. W pierwszej połowie rzeczywiście nasza gra nie wyglądała, tak jak sobie założyliśmy. Przerwa pozwoliła nam poukładać to na nowo. Ruben dużo już rozumie po Polsku, a na boisku zresztą wcale dużo nie trzeba mówić. Ten dłuższy czas, kiedy graliśmy z Rubenem w pierwszej lidze teraz owocuje świetnym zrozumieniem na boisku.
Ruben Jurado (strzelec gola)
W pierwszej połowie Podbeskidzie było mocno zmotywowane, stąd też tak to mogło wyglądać, że to oni mieli przewagę. Grali tez ostro, często faulowali. Po przerwie zagraliśmy jednak swoją piłkę i udało się strzelić zwycięskiego gola. Cieszę się, że piłka mnie odnajduje w polu karnym. Mamy już sporo punktów i możemy w następnych meczach grać spokojnie. Chcemy jednak wygrywać, aby być jak najwyżej w tabeli i sprawiać kibicom radość.





















