Po ostatnich meczach zawodnicy Piasta nie wiele mieli do powiedzenia. Do szatni schodzili ze spuszczonymi głowami, omijając z daleka strefę w której cierpliwie czekali na nich dziennikarze. Tak to jednak bywa, gdy się przegrywa. Przed każdym kolejnym meczem wracają jednak nadzieję na dobry wynik, a za tym chęć piłkarzy do wypowiadania się o szansach. Przed pojedynkiem ze Śląskiem w drużynie panują stonowane nastroje, ale jak zaznacza Kędziora w szatni jest wciąż dobra i bojowa atmosfera.
Damian Zbozień
Mocną stroną Śląska są stałe fragmenty gry, a u nas to ostatnio kulało. Ja pamiętam jeszcze Śląsk z poprzedniego sezonu, kiedy to za kadencji Oresta Lenczyka świetnie grali z kontry. Wrocławianie maja szybki boki, bo Sobota aspiruje do reprezentacji Polski. Jest też Matejuk, ściągnięty z Podbeskidzia, bardzo ofensywnie grający zawodnik. Jest oczywiście też Sebastian Mila, mózg zespołu i wykluczenie tego zawodnika z gry , będzie priorytetem. Jakieś jednej recepty na Slask niema, bo to jest zbyt dobry zespół, aby w takiej kategori na niego patrzeć.
Tomasz Podgórski
Jest to Mistrz Polski i to mówi samo za siebie. Nie powiem, że się Śląska obawiamy, ale w naszej Ekstraklasie każdej drużynie na wyjazdach gra się trudno. Na pewno z przesadnym respektem do rywala nie podejdziemy. Postaramy się zapunktować, choć zdajemy sobie sprawę, że zadanie to nie będzie łatwe.
Wojciech Kędziora
Liczę jednak, że w końcu przyjdzie taki mecz, kiedy wygramy, choćby i szczęśliwie. Kiedy przez całe 90 minut będziemy mieli jedną okazję i ją wykorzystamy, a rywal niech będzie ich miał nawet 10, ale nie wykorzysta żadnej. Ten fart wreszcie musi przyjść i mam nadzieję, że stanie się to już jutro.
Cyt za: Ekstraklasa.tv/Sport





















