To już nie jest ta Wisła- Adrian Klepczyński

W I lidze Piast strzelał mnóstwo bramek, ale też i je tracił na potęgę. Mimo wiecznych problemów z zestawieniem linii obrony , gliwiczanie  łatwo awansowali do Ekstraklasy. W przerwie letniej ściągnięto kilku nominalnych defensorów, ale pierwsze, dwa przegrane pojedynki nie zdawały się potwierdzać, że będą oni receptą na bolączkę Piasta z I ligi.

Sytuacja jednak szybko zmieniała się na korzyść gliwiczan. Na ich koncie są już trzy mecze bez straty gola –   Nas obrońców to bardzo cieszy, myślę zresztą, że jak i cały zespół oraz trenerów,  to że zagraliśmy na zero z tyłu. Oczywiście zwycięstwo też cieszy, a że odniesione w meczu z Wisłą , to tym bardziej – nie krył zadowolenia Adrian Klepczyński.

Wychowanek Rakowa Częstochowa do tej pory swoje najlepsze lata z piłkarską przygodą spędził w Polonii Bytom.  Ten sezon , przynajmniej na razie jest dla niego bardzo udany. W meczu z Wisłą oprócz skutecznych interwencji mógł też wpisać się na listę strzelców, gdy piłka po jego strzale zatrzęsła poprzeczką bramki gości  – Szkoda, że nie udało się przy tej sytuacji strzelić bramki, ale inni się postarali, gole padły i zasłużenie wygraliśmy 2:0 – zaznacza stoper Piasta.

Zestawie obrony Piasta jest zupełnie inne i mocno odmłodzone  w porównaniu do poprzedniego sezonu.  Ledwie 31- letni Klepczyński może czuć się jak nestor obok Polaka, Oleksego czy Zbozienia  – Wszyscy jesteśmy młodzi – uśmiecha się „Klepa” –  A tak poważnie, myślę, że z każdym meczem rozumiemy się coraz lepiej i oby tak dalej

Po raz pierwszy przed parą stoperów zagrał Łotysz – Artis Lazdins. Jak ocenił występ kolegi Klepczyński?  –  Bardzo pozytywnie, zaprezentował się dobrze, zresztą tak jak cały zespół

Wisła  potęgą w tym sezonie nie jest.  W poprzednim zresztą też nie była. Mimo to sama marka sprawia, że przeciwnicy drżą, jeśli mają  zagrać przeciwko  Białej Gwieździe – Do tego meczu podchodziliśmy z dużym respektem, ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że na dzień dzisiejszy, to już nie jest ta Wisła sprzed kilku lat. Nie mniej to renomowany zespół i klub, więc cieszy, ze wygraliśmy – podsumowuje wywiad Adrian Klepczyński.

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze