Marek Wleciałowski obecnie pełni funkcję asystenta Waldemara Fornalika, selekcjonera reprezentacji narodowej Polski. W poniedziałek można było go zobaczyć na trybunach stadionu Piasta. Wleciałowski pewnie przyjechał zobaczyć jak zagrają reprezentanci lub kandydaci do gry w niej z Wisły Kraków. Ci jednak zawiedli, ale za to można było przyjrzeć się graczom Piasta, a w szczególności Tomaszowi Podgórskiemu, który rozegrał kolejny dobry mecz, podkreślając to zdobyciem bramki. Czy kapitan Piastunek już jest myślami przy kadrze?
– Zejdźmy na ziemię. Jakie powołanie. Dopiero co awansowaliśmy do Ekstraklasy. To są nasze pierwsze mecze, początek sezonu. Na razie należy się cieszyć z tego, co tutaj zbudowaliśmy. Gram na gliwickiej publiczności, która
dziś dopisała i zapełniła stadion – sprowadza zapytany o możliwość powołania dziennikarzy na ziemię gliwiczanin.
Dla Tomasza Podgórskiego gra w reprezentacji Polski to jednak żadna nowość. Kapitan Piastunek poznał jak to jest biegać po murawie z orzełkiem na piersi, gdy był powoływany do reprezentacji młodzieżowych Polski. Jego przygoda z kadrą na razie skończyła się, gdy miał 23 lata, ale Marek Wleciałowski przecież zna doskonale tego zawodnika. ”Wleciał: był pierwszym trenerem, który poprowadził Piasta w ekstraklasie. Jeśli więc gliwiczanin utrzyma wysoką formę i strzeli kolejne gole, to kto wie, czy z notatnika Wleciałowskiego nie trafi do kadry Waldemara Fornalika. My nie mamy nic przeciwko temu, bo Podgórski byłby pierwszym wychowaniem Piasta, który bezpośrednio trafiłby do kadry narodowej
Na zdjęciu Marek Wleciałowski
Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko





















