Trenerzy Młodej Jagiellonii nie lubią kobiet

W sobotnie przedpołudnie na stadionie przy ul Okrzei Młody Piast podejmował Młodą Jagiellonię. Gliwiczanie pewnie wygrali to spotkanie, choć do przerwy przegrywali 0:1. Po raz pierwszy w historii mecz  z udziałem Piast ME sędziowała żeńska trójka: Justyna Zając – Katarzyna Wójs, Karolina Skalska. Sposób prowadzanie zawodów przez panie nie podobał się trenerom Jagiellonii, którzy przez cały mecz głośno krytykowali decyzje trójki sędziowskiej. Efektem końcowym jest wypowiedź  kierownika  i trenera  bramkarzy Młodej Jagiellonii Macieja  Kudryckiego na oficjalnym portalu klubu.

 

– Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo dobrze i prowadziliśmy jedną bramką. W drugiej części kompletnie był inny zespół, przegraliśmy tą część 0:3, a mogło być jeszcze więcej. Nie potrafimy sobie wytłumaczyć przyczyn tak słabej postawy drużyny w drugiej odsłonie – powiedział Kudrycki. – Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że jeśli jeszcze raz nasz mecz będą sędziowały kobiety, to osobiście napiszę skargę do Ekstraklasy. Powinny się skupić na kobiecych rozgrywkach, a nie sędziowaniu rozgrywek Młodej Ekstraklasy. Panie sędziujące nie wypaczyły wyniku, lecz nie potrafiły sędziować i swoimi decyzjami irytowały obydwa zespoły – tłumaczył trener Jagiellonii.

Pretensji nie miał do sędzin trener Piasta – Krzysztof Szumski, a przynajmniej głośno ich nie wypowiadał. Z perspektywy trybuny prasowej sporne decyzje były rozstrzygane przez panią Justynę prawidłowo.  Wiadomo też, że kobiety łagodzą obyczaje. Dodajmy, że prowadząca to spotkanie sędzina pokazał m.in. żółtą kartkę Cuerdzie za krytykowanie jej decyzji. Co ciekawe  Fernando krzyczał do sędziny po hiszpańsku, ale jak widać ten język znany był pani Justynie.

Opracowanie Grzegorz Muzia
Cyt. za www.jagiellonia.pl
Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze