Jagiellonia Białystok przegrała w sobotę na swoim boisku z Piastem Gliwice 0:2. – Do niezłej gry dołożyliśmy bramki i w efekcie wygrywamy. Już trzeci mecz z rzędu – mówi dla bialystok.sport.pl Tomasz Podgórski, strzelec pierwszej, efektownej bramki, dla beniaminka ekstraklasy w sobotnim spotkaniu. Gliwiczanie od początku spotkania prezentowali się lepiej. Sytuacji sam na sam z bramkarzem Jagiellonii nie wykorzystał Wojciech Kędziora. W 41. min lewoskrzydłowy Piasta Tomasz Podgórski, zdecydował się na strzał z ok. 30. Piłka pięknie poszybowała do białostockiej siatki.
– Nie powiedziałbym, że to był strzał życia – mówi niespełna 27-letni piłkarz. – Po prostu zdecydowałem się na uderzenie i trafiłem piłkę idealnie. Mamy takie założenia, że skrzydłowi schodzą do środka i starają się strzelać z dystansu. Dzisiaj mi się to udało. W poprzednich spotkaniach nie chybiałem, ale nie wpadało do siatki. Mam nadzieję w kolejnych meczach będzie znowu dobrze
Można dyskutować nad tym, czy Łukasz Skowron (czy może inny bramkarz Jagiellonii, gdyby grał) mógł obronić to
uderzenie. Na pewno nie popisali się białostoccy pomocnicy, którzy nie przeszkadzali Podgórskiemu. – Miałem swobodę, skoro wyszedł taki strzał – potwierdza rodowity gliwiczanin, dla którego to dopiero drugi gol w ekstraklasie. Pierwszego strzelił przed tygodniem w Gdańsku, gdzie Piast też wygrał. Ma już za sobą trzy zwycięstwa z rzędu. – Z optymizmem patrzymy w przyszłość, bo już w środę gramy z Legią Warszawa w Pucharze Polski i u siebie na pewno nie stoimy na straconej pozycji.
– Już przed meczem w Białymstoku czuliśmy się mocni – zapewnia Tomasz Podgórski. – To efekt poprzednich spotkań, nawet tych pierwszych dwóch w lidze przegranych, ale gra nie była najgorsza. Uczulaliśmy się tylko na skuteczność i realizowanie założeń taktycznych, nakreślonych przez trenera. W ostatnich meczach wyglądało to już nieźle, bo do niezłej gry dołożyliśmy bramki i w efekcie wygrywamy. Te pierwsze mecze nam nie do końca wyszły, bo mamy niedoświadczony zespół. Dopiero uczymy się piłki w ekstraklasie – kontynuuje pomocnik. – Cieszyć więc może, że po dwóch niepowodzeniach podnieśliśmy się i pokazaliśmy, że jesteśmy pojętnymi uczniami.
Na co stać Piasta Gliwice w tym sezonie? – Nie powiem tego – odpowiada zawodnik. – Koncentrujemy się na najbliższych spotkaniach. Każdy mecz chcemy wygrać, a przede wszystkim robić w nich postępy. Interesuje nas, by w każdym meczu iść do przodu.
Źródło: bialystok.sport.pl
Foto: Maciej Gilewski/www.jagiellonia.pl





















