Lechia – Piast, analiza szans

W sobotę na PGE ARENA w Gdańsku, stadionie na którym jeszcze niedawno rozgrywano mecze Mistrzostw Europy, Piast Gliwice zmierzy się z Lechią Gdańsk. Zawodnicy obu drużyn zapowiadają ofensywną grę i chcą zainkasować komplet punktów. Gospodarzy będzie wspierać co najmniej 15 tys.  kibiców. Gości, ponad setka fanów z Gliwic. Trener Lechii – Bogusław Kaczmarek pewny jest zwycięstwa. Szkoleniowiec Piasta – Marcin Brosz, jest dużo bardziej powściągliwy, ale też pewnie wierzy w swoją drużynę.

Lechia bardzo źle rozpoczęła obecny sezon, bo od porażki 1:3 z Polonią Warszawa. Przegrana tym bardziej była bolesna, bo  miała miejsce przed własną publicznością. Biało-zieloni zatarli już jednak w pamięci kibiców tą wpadkę, wygrywając kolejne dwa mecze.  Drużyna Piasta też źle zainaugurowała sezon 2012/13, bo o dwóch przegranych.  Po zwycięstwie nad Pogonią Szczecin wróciły jednak nadzieje na to, że fani z Okrzei częściej będą oglądać zwycięstwa swojej drużyny.

Trenerzy obu ekip mają prawo narzekać na pecha, które nie omija ich podopiecznych. W zespole gospodarzy z powodu czerwonej kartki pauzować będzie Marcin Pietrowski.  Do gry niezdolni są też Levon Hairapetian i Marko Bajić. W tej sytuacji działacze Lechii zdecydowali się nawet dokooptować do pierwszego składu utalentowanego juniora – Kacpra Łazaja.

W zespole z Gliwic nie zagra za kartki Alvaro Jurado. Do końca rundy nie będą już też brani pod uwagę Wojciech Lisowski i Jakub Świerczok. Przed wyjazdem do Gdańska z kadry wypadł rezerwowy bramkarz – Jakub Szumski, który doznał zwichnięcia stawu międzypaliczkowego i czeka go kilka tygodni przerwy.  Wciąż rehabilitację  przechodzi Rudolf Urban, a  Fernando Cuerda na razie zagra w meczu Młodej Ekstraklasy. Kadry obu ekip są jednak są na tyle duże, że z wyznaczeniem meczowych osiemnastek nie ma problemu.

Atutem Lechii ma być liczna i znana z fantastycznego dopingu publiczność, ale to nie kibice wygrywają mecze, tylko zawodnicy. Tutaj najbardziej trzeba się chyba obawiać coraz lepiej rozumiejącej się trójki ofensywnych graczy:  Abdou Razack Traore – Ricardinho – Grzegorz Rasiak. – Razack jest w formie, Ricardinho coraz lepiej funkcjonuje w zespole, a i Grzesiu Rasiak pokazał w Kielcach jak pożytecznym może być zawodnikiem – chwali kolegów z drużyny Łukasz Surma. Kolejnym atutem gdańszczan jest defensywa. – Jeszcze do niedawna kiedy rywal miał rzut rożny, albo szła wrzutka z bocznych rejonów boiska, w naszych szeregach obronnych powstawała panika. Teraz kiedy są Sebastian Madera i Jarosław Bieniuk mamy pewność, że górą rywale raczej nam nie zagrożą – dodaje Surma, kandydat do gry w roli defensywnego pomocnika.

Piłkarze Piasta nie pojechali jednak w tak daleką podróż, by dać gospodarzom satysfakcję ze zwycięstwa. Kapitan Piastunek – Tomasz Podgórski zapowiada grę o pełną pulę i nie obawia się rywala – Nie ma co ukrywać, skoro do Gdańska przyjeżdża Piast, beniaminek, to Lechia nie chce wygrać po wymęczonym 1-0, tylko nas zdemolować. Ale to może być zbytnia pewność siebie, bo my też czujemy się mocni – zapowiada Podgórski.

Gliwiczanie z każdym meczem w Ekstraklasie czują się coraz pewniej. Już w Lubinie przez większość spotkania dominowali w środku boiska. Przeciwko Pogoni nie ustrzeli się wprawdzie błędów w defensywnie, ale strzelili o jedną bramkę więcej i zainkasowali komplet punktów. W sobotę paradoksalnie o zwycięstwo może być łatwiej, bo  Lechia stawia na ofensywę, a taki sposób rozgrywania spotkań,  najbardziej odpowiada Piastowi – My nie potrafimy grać defensywnie. Już w sparingach było widać, że dla nas cofnięcie pod własną bramkę oznacza wyrok, dlatego musimy grać o zwycięstwo – podkreśla Podgórski.

Piastowi z Lechią , szczególnie w Gdańsku zawsze szło opornie. Pierwszy zwycięstwo w ponad 40-letniej historii pojedynków tych drużyn w Gdańsku przyszło dopiero w  2010 roku, kiedy to Piast spadał z Ekstraklasy. Gola głową wtedy strzelił Bartosz Iwan, Tamte mecze rozgrywane były jednak na stadionie przy ul Traugutta. Na nowej Arenie przyjdzie obu zespołom zmierzyć się po raz pierwszy.

Lechia mierzy w wygraną, bo trzy punkty pozwolą tej drużynie wskoczyć w szczytowe partie tabeli. Piast mając w perspektywie dwa mecze wyjazdowe, musi szukać  punktów na boiskach rywali. To zapowiada nam sporo emocji, a kto wygra? Większe szanse na zwycięstwo daje się Lechii, ale gliwiczanie na pewno nie są bez szans.

ZOBACZ SKRÓT OSTATNIEGO MECZU LECHIA -PIAST

Prawdopodobny skład Piasta: Dariusz Trela – Mateusz Matras, Adrian Klepczyński, Damian Zbozień, Pawęł Oleksy – Matej Izvolt, Mariusz Zganiacz, Artis Lazdiņš, Tomasz Podgórski – Ruben Jurado, Wojciech Kędziora
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Tomasz Bzdęga, Jan Polak, Łukasz Krzycki, Pavol Cicman, Adrian Sikora

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cyt. Gazeta.pl/Sport

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze