Lekcja futbolu, Wisła – Piast, relacja

W przedostatnim sprawdzianie przed nowym sezonem Piast Gliwice przegrał z Wisłą Kraków 1:3. Do 20 min, czyli do straty pierwszej bramki gliwiczanie prowadzili w miarę wyrównany pojedynek z piłkarzami Białej Gwiazdy. Fatalne błędy w obronie i brak skuteczności sprawiły jednak, że Wisła kończyła tą odsłonę z przewagą trzech goli.  Druga połowa była już zdecydowanie bardziej wyrównana, głównie za sprawą wprowadzony przez Marcina Brosza zmian w składzie. Efektem tego był zdobyty przez Rubena Jurado gol.

Na kameralnym stadionie Dalinu Myślenice zjawił się komplet widzów, by zobaczyć towarzyski mecz dwóch zespołów z polskiej Ekstraklasy  w którym Wisła Kraków zmierzyła się z Piastem Gliwice. Jak można się domyśleć przeważali fani Wisły, ale też i nie zabrakło miejscowych kibiców, dla których wizyta tak znanych drużyn to spora gratka.

Michał Probierz, trener Białej Gwiazdy zdecydował się wystawić  na pierwszą połowę jedenastkę, która pewnie z niewielkimi zmianami będzie grać w pierwszych meczach zaczynającego się za dwa tygodnie sezonu 2012/13. Marcin Brosz, zgodnie zresztą z przypuszczeniami od pierwszej minuty posłał do boju zawodników, którzy nie wystąpili w meczu pucharowym rozegranym w minioną środę.

Mecz zaczęła Wisła, ale już w 1 minucie po akcji Bodziocha z Bzdęgą, celnie z 20 metrów uderzał Świerczok, jednak Pereiko poradził sobie z tym strzałem. Za chwilę krakowianie wykonywali pierwszy rzut wolny, po którym Trela popisał się skuteczną interwencją broniąc strzał głową oddany przez Ilieva. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem sporej przewagi Wisły, ale w 7 min gliwiczanie wyprowadzili akcję, po której znów z dobrej strony pokazał się Bodzioch, centrując idealnie na głowę Sikory, ale ten minimalnie chybił. To był moment zwrotny w tym okresie gry, bo zaraz potem inicjatywę przejęli gliwiczanie. Efektem tego był rzut wolny, rzut rożny i kolejny strzał  w wykonaniu dobrze prezentującego się Sikory. W 15 min w idealnej sytuacji znalazł się Bzdęga. Po podaniu z głębi pola pomocnik Piasta znalazł się w sytuacji sam na sam, ale piłka po jego strzale lewą nogą przeszła obok słupka. Krakowianie postanowili się jednak wziąć do roboty i w 20 przeprowadzili akcję po której Garguła z podania Ilieva otworzył wynik tego meczu. Po 25 min sędzia zarządził pierwszą przerwę na uzupełnienie płynów. Pauza ta  wybiła z rytmu oba zespoły, bo dopiero w 32 min trybuny ponownie się ożywiły, gdy po przerzucie piłki przez pół boiska, Iliev  uwolnił sie spod opieki obrońców Piasta i byłby sam na sam, ale świetnie zachował się Trela wychodząc na 40 metr i przejmując to podanie. W 35 min błąd popełnił Sanchez. Czwarty Hiszpan walczący o kontrakt, stracił piłkę na połowie Piasta. przejął ją Burliga, popędził na gliwicką bramkę i podwyższył rezultat meczu na 2:0.  Za chwilę mogło być 3:0 dla Wisły, na szczęście Sikorski minął się z piłką w polu karnym Piasta. Zaraz potem powinno być 1:2. Z najbliższej odległości w bramkarza Wisły najpierw trafił Świerczok, jeszcze dobijał Sikora, ale z podobnym skutkiem. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak też i tym razem się stało. W 43 min Krzycki dał sobie zabrać piłkę na rzecz Meliksona, który stanął oko w oko z Trelą, podwyższając wynik na 3:0.

W tej pierwszej połowie Piast z gry zasłużył przynajmniej na jedną bramkę, ale nieskuteczni tym razem okazali się napastnicy drużyny Marcina Brosza. Wisła przeciwnie, była do bólu wręcz skuteczna.

Marcin Brosz nie zdecydował się po przerwie wymienić całej jedenastki, choć zabrał do Myślenic wszystkich zdolnych do gry piłkarzy. Trener Piasta zostawił w szatni głównie zawodników odpowiedzialnych za grę w destrukcji. Pomiędzy słupkami natomiast po raz pierwszy w barwach Piastunek stanął, pozyskany niedawno z Legii Warszawa – Jakub Szumski. Pierwszą okazję na zmianę wyniku gliwiczanie stworzyli sobie w 57 min. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Izvolta, Oleksy wygrał pojedynek główkowy, ale piłka po jego strzale przeszła nad poprzeczką. Zaraz potem na murawie pojawili się Cicman i Podgórski, co miało rozruszać niemrawe do tej pory skrzydła niebiesko-czerwonych. W 65 min do gry weszli Kędziora i Matras. Sporo zmian dokonał też Michał Probierz, trener Wisły. W 68 min  Quioto łatwo ograł kilku zawodników Piasta, wpadł w pole karne, strzelił na długi słupek, ale piłka na szczęście nie znalazła drogi do bramki. Takich akcji w tej odsłonie jednak za wiele nie było po obu zresztą stronach. Wreszcie w 76 min Rubem Jurado wywalczył rzut rożny. Podgórski go wykonywał, a w polu karnym najlepiej zachował się Ruben Jurado, zmniejszając rozmiary porażki. Zaraz potem po wzorowo wyprowadzonej kontrze, Cicman trafił w boczną siatkę. W 80 min Ruben po raz drugi pokonał bramkarza Wisły, ale sędzia gola nie uznał, bo Hiszpan był na spalonym. Końcówka to ambitna gra gliwiczan, którzy praktycznie zamknęli krakowian pod ich polem karnym, stwarzając sobie kilka okazji na zmniejszenie rozmiarów porażki, co jest bardzo budujące przed pierwszymi meczami w Ekstraklasie.

Myślenice, stadion Dalinu – 04.08.2012, godz. 15:00
Wisła Kraków – Piast Gliwice 3:1 (3:0)
Bramki:
1:0 – 20` Łukasz Garguła
2:0 – 35` Łukasz Burliga
3:0 – 42` Maor Melikson
3;1 – – 76` Ruben Jurado

Wisła Kraków: 25. Sergei Pareiko (66, 12. Michał Miśkiewicz) – 21. Łukasz Burliga (54, 27. Bartłomiej Kolanko), 4. Osman Chávez, 6. Arkadiusz Głowacki (46, 2. Kew Jaliens), 3. Gordan Bunoza – 77. Ivica Iliev (64, 17. Andraž Kirm), 28. Cezary Wilk (65, 7. Radosław Sobolewski), 10. Łukasz Garguła (64, 20. Michał Chrapek), 5. Maor Melikson – 23. Daniel Sikorski (46, 31. Romell Quioto), 8. Cwetan Genkow (81, 23. Daniel Sikorski).

Piast Gliwice: 12. Dariusz Trela (46, 1. Jakub Szumski) – 21. Wojciech Lisowski (64, 4. Mateusz Matras), 15. Łukasz Krzycki (46, 14. Adrian Klepczyński), 25. Damian Zbozień (81, 20. Jan Buryán), 5. Mateusz Bodzioch (46, 23. Paweł Oleksy) – 18. Matej Ižvolt (58, 16. Pavol Cicman), 9. Radosław Murawski (46, 6. Mariusz Zganiacz), 2. Rubén Sánchez (46, 19. Álvaro Jurado), 7. Tomasz Bzdęga (58, 17. Tomasz Podgórski) – 10. Jakub Świerczok (64, 24. Wojciech Kędziora), 11. Adrian Sikora (64, 22. Rubén Jurado).

żółte kartki: Sobolewski – Lisowski, Murawski, Podgórski.

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze