Pawełek nie zagra w Piaście

Kilka dni temu informowaliśmy, że na celowniku Piasta znalazł się Mariusz Pawełek, doświadczony bramkarz, mający na koncie 150 występów w Ekstraklasie i tytuł Mistrza Polski zdobyty z Wisłą Kraków. Po Adrianie Sikorze i Jakubie Świerczoku byłby to kolejny, głośny transfer gliwickiego klubu. Pawełek w Piaście jednak nie zagra, a powodem jest brak porozumienia w sprawie prowizji dla managera, choć doradca bramkarza, Arkadiusz Onyszko wskazuje inną przyczynę  zerwania rozmów

 

– Mariusz w Piaście na pewno nie zagra, bo nie wyobraża sobie współpracy z niektórymi ludźmi z tego klubu, więc w ciągu kilkudziesięciu godzin podpisze kontrakt gdzie indziej. Do Piasta się zniechęcił i świetnie go rozumiem, bo zachowanie ludzi, którzy nim rządzą, naprawdę nie przystoi – mówi dla Dziennika „Sport” Onyszko.

O co  poszło, pisaliśmy już wcześniej, ale przypomnijmy, że powodem podanym przez Onyszkę było niedotrzymanie ze strony Piasta ustnej umowy co do prowizji dla managera. Chodziło  o kwotę 30 tys. zł, co może jest i dużo jak na zwykłego śmiertelnika, ale na piłkarskim rynku suma  ta nie robi większego wrażenia. Józef Drabicki, który rozmawiał z Pawełkiem i jego managerem, zgodził się na zaproponowane warunki, ale po powrocie z Gniewina wiceprezesa Piasta – Jarosława Kołodziejczyka, wycofano się z wstępnej umowy. W konsekwencji już w sobotę Onyszko poinformował w imieniu Pawełka, że ten wkrótce podpisze umowę z innym klubem. Szkoda, że w całym tym zamieszaniu głosu nie zabrali przedstawiciele Piasta. Jedynym stwierdzeniem jakie padło, to wypowiedź Kołodziejczyka, że Piast nie zamierza płacić tak wysokich prowizji dla managera i że ci zabijają polską piłkę. Wiceprezes teraz się burzy, ale jeszcze kilkanaście dni temu sam parafował umowę w których jeden z polskich managerów dostał za przedłużenie umowy z Kędziorą znacznie wyższą kwotę. Więc pewnie nie tylko o pieniądze chodzi.

Inna sprawa, że pomysł zatrudnienia Pawełka, po tym jak przedłużono umowę ze Jakubem Szmatułą, a jeszcze ma się w kadrze Dariusza Trelę, nie wydaje się być najlepszy. Piast potrzebuje trzeciego bramkarza i to takiego, który by mógł w razie potrzeby zastąpić zarówno Szmatułę jak i Trelę, ale  powinien być to młody, perspektywiczny zawodnik, a nie taki, który ma swoje najlepsze lata za sobą, a gliwicki klubu potraktowałby jako ostatni przystanek przed piłkarską emeryturą.

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Cytat: Dziennik „Sport”

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze