W sobotę Piast rozegra kolejny mecz kontrolny. Tym razem rywalem niebiesko-czerwonych będzie ekstraklasowa Lechia Gdańsk. Teoretycznie więc, najsilniejszy zespół Polski z którym w tym okienku letnim mierzyli się do tej pory gliwiczanie. Dla piłkarzy Piasta będzie to ostatni akcent zgrupowania w Gniewinie. Późnym wieczorem drużyna wyruszy w powrotną drogę do Gliwic.
Lechia, poprzedni sezon w T-Mobile Ekstraklasa zakończyła na 13 miejscu. Ten wynik nie zadowolił włodarzy gdańskiego klubu, którzy nie zdecydowali się przedłużyć umowy z Pawłem Janasem, zatrudniając w jego miejsce innego, doświadczonego szkoleniowca – Bogusława Kaczmarka. Popularny „Bobo” podjął się misji podniesienia sportowej jakości zespołu, ale na razie robi to bez wspomagania w postaci finansowego wsparcia . W Gdańsku bowiem szuka się sponsora, który zasiliłby klub żywą gotówką. Pewnie dlatego dotychczasowe transfery biało-zielonych nie rzucają na kolana. Zakontraktowano ledwie czterech nowych graczy. Są to: Andreu, pomocnik ostatnio grający w Dinamo Tbilisi), Jarosław Bieniuk, obrońca z Widzewa Łódź, Grzegorz Rasiak, napastnik nie chciany już w Jagiellonii Białystok oraz Ricardinho, pomocnik występujący w minionym sezonie w Wiśle Płock. Najbardziej znany z nich to Grzegorz Rasiak.
Piast na razie zakontraktował taką samą liczbę nowych zawodników, ale w kolejce czekają już następni. Umowy będą finalizowane po powrocie z obozu.
Dla Lechii zgrupowanie w Gniewinie jest drugim już obozem przygotowawczym w tej przerwie letniej. Wcześniej zespól z Trójmiasta szlifował formę we Wronkach. Na pożegnanie tego zgrupowania Lechia przegrała z Chrobrym Głogów 1:2. Porażka z drużyną II ligi zachodniej, była o tyle zaskakująca, że poniesiona w silnym składzie. W Gniewinie, Lechia na razie rozegrała jeden sparing, pokonując po bramce Bajicia z rzutu karnego – Gryf Wejcherowo 1:0. Wyniki te nie powalają więc na kolana, ale podobno w meczach kontrolnych nie o to chodzi.
Do Gniewina nie przyjechali: Paweł Nowak, Kamil Poźniak, Mateusz Górka i Łukasz Kasprzycki. Trzech pierwszych wyeliminowały kontuzje i choroby. Łukasz Kacprzycki jest natomiast na zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 19. W meczu z Gryfem poważnej kontuzji nabawił się też Maciej Kostrzewa.
Zawodnicy Piasta, mimo ciężkiej pracy i wylanego potu na treningach w grach kontrolnych prezentują się lepiej niż w meczach ligowych minionego sezonu. Tracą mniej goli, a sami strzelają przynajmniej o jedną bramkę więcej, dopisując tym samym kolejne zwycięstwa. Warte podkreślenia jest to, że wygrane mają miejsce, nawet jeśli Marcin Brosz mocno namiesza w składzie. Oby ta forma została podtrzymana do rozpoczęcia rozgrywek.
Z obozu Piasta nie ma sygnałów o kontuzjach czy urazach, choć w trakcie ostatniego meczu z Arką Gdynia już w 25 min z boiska musiał zejść Fernando Cuerda, niewykluczone, że z powodu odnowionej kontuzji. Ciągle powracający uraz Hiszpana zmusił trenerów do szukania zawodnika na środek obrony. Do Gniewina ściągnięto więc Marokańczyka, występującego ostatnio w Bogdance Łęczna, którym jest El Medhi Sidry. Solidny defensor z dobrze pracującą lewą nogą.
Biorąc pod uwagę wyżej opisane okoliczności i znając ambicję zawodników Piasta, gliwiczanie w sobotę powinni pokonać Lechię i tym samym miłych akcentem zakończyć udany pobyt w Gniewinie. Początku meczu przewidziano na godz.10:00
Opracowanie: Grzegorz Muzia





















