Z początkiem lipca wszyscy zawodnicy Piasta, którzy mają ważne kontrakty lub przedłużyli te wygasające wrócili do zajęć. W poniedziałek na Okrzei panował już spory ruch. Na parkingu można było zobaczyć nie tylko samochody na polskich, ale słowackich i czeskich rejestracjach. Nie były to jednak auta Urbana czy Buryana, ale potencjalnych kandydatów do gry w gliwickim zespole. Klub tradycyjnie już nie podaje personaliów testowanych graczy.
Te pierwsze zajęcia mają charakter wprowadzający. Piłkarze przechodzą tradycyjne badania wydolnościowe i sprawnościowe. We wtorek część zawodników zagra już w grze kontrolnej z Ruchem Chorzów. Potem zajęcia na własnych obiektach. W poniedziałek wśród trenujących nie było jeszcze Adriana Świątka i trójki Hiszpanów. „Święty” chce grać w Piaście i potwierdza, ze propozycja działaczy z Okrzei jest najbardziej konkretna z tych, które otrzymał, ale musi jeszcze rozwiązać wiążący go kontrakt z Górnikiem Zabrze. Jest na to szansa, bo Adam Nawałka, trener Górnika i tak nie widzi go w składzie.
Z wypożyczenia do Skry Częstochowa wrócił Kamil Groborz. Ten rosły napastnik wiosną w barwach trzecioligowca rozegrał 12 spotkań, strzelając 3 gole. Będzie rywalizował o miejsce w składzie z Tomasem Docekalem. Hiszpanie natomiast przylatują dziś, czyli we wtorek. Czy cała trójka jednak włączy się szybko do treningów, to zależy od rozmów z Jarosławem Kołodziejczykiem, wiceprezesem klub. Józef Drabicki, pierwszy prezes przebywa bowiem na urlopie.
Opracowanie: Grzegorz Muzia





















