Piast Gliwice najprawdopodobniej będzie miał w przyszłym sezonie największy w swojej historii budżet. Po awansie do Ekstraklasy przy Okrzei mogą być już pewni, że wpłynie dotacja za prawa telewizyjne. Jest to minimum 5 mln zł. Canal Plus chętnie też będzie transmitował mecze Piasta w swojej stacji, a za każde spotkanie telewizja ta płaci 200 tys. zł ekstra. Ruch Chorzów za każdy, rozegrany pojedynek zapłaci klubowi 150 tys. zł. Jak dowiedział się Piast.Gliwice.pl włodarze klubu wystąpili do prezydenta z wnioskiem o przyznanie 9. milionowej dotacji na sport kwalifikowany tylko na II półrocze br. roku.
Do tej pory sternik miasta nie odmawiał klubowi, pewnie więc te żądania i tym razem zostaną spełnione. Przypomnijmy, że na przyznanie dotacji nie jest wymagana zgoda Rady Miejskiej. Jeśli doliczymy do tego wpływy z biletów i karnetów, to kwota ta spokojnie przekroczy 15 mln zł.
W klubie jednak zaznaczają, że szaleństwa nie będzie. Piast zamierza kontynuować politykę finansową, czyli rozsądnych kontraktów i wyważonych transferów. – Chcemy dawać piłkarzom realne pieniądze, takie, na jakie nas stać. Wiemy, że inni dają więcej, ale często są to kwoty wirtualne. Wybór należy do samych zawodników – informuje Dziennik Zachodni Józef Drabicki, prezes Piasta.
Źródło własne/Dziennik Zachodni





















