Wielkie serce kibiców Piasta

1. czerwca to święto wszystkich dzieci. Nie wszystkie jednak mogą ten szczególny dzień przeżywać radośnie,  wspólnie z rodzicami. Nie wszystkie  dostają prezenty, chodzą do kina, czy na pizzę.  W gliwickich  Domach Dziecka  przebywa kilkaset dzieciaczków, które są pozbawione tej radości.  Kibice Piasta postanowili przynajmniej części z nich umilić ten wyjątkowy dzień i udało się. 24. maluchów z Domu Dziecka nr 1 , mieszczącego się  przy ul. Toszeckiej zostało przez sympatyków Piasta  obdarowanych prezentami, które sprawiły, że  w tym szczególnym dla nich dniu,  były uśmiechnięte i szczęśliwe.

Zobacz fotorelację

Zbiórkę zaproponował Jarek,  a pomysł zrodził się jak wracaliśmy z Warszawy z Marszu Niepodległości – wyjaśnia Grzegorz, zagorzały sympatyk niebiesko-czerwonych. Kolejnym etapem było uzyskanie odpowiedniego zezwolenia – Złożyliśmy stosowne   podanie w Urzędzie Miejskim w wydziale Spraw Obywatelskich i bez przeszkód  dostaliśmy zgodę, za co bardzo dziękujemy – dodaje główny animator tego przedsięwzięcia.

Potem  pozostało już tylko zebrać jak największa kwotę. Viola, Karolina, Magda, Armando, Dominik, Wojtek, Janusz, Przemek, Roksana chodili   z puszkami w trakcie trzech spotkań, prosząc kibiców o hojność.  Zebrano 4450 zł – Dziękujemy wszystkim tym, co wsparli akcję, ale chyba mogło być tego więcej.  Gdyby każdy, kto przyszedł   w tym dniu na stadion dał tylko złotówkę, mielibyśmy dużo większą kwotę, – żałuje, że nie udało się nazbierać większej kwoty Grzegorz.

Tuż po godzinie 15, przed Dom Dziecka przy ul Toszeckiej  zajechał biały , dostawczy samochód. Grupa kibiców przeniosła paczki do głównej sali placówki. W pudełkach były klapki, torby, walizki, paletki, skakanki, gry, piżamki, śpiwory, ale nie tylko – Dzieci chyba najbardziej cieszą się   piłkami, które dostali, ale też i słodyczami, których na co dzień w takiej ilości nie mają. Natomiast te przedmioty bardzo nam się przydadzą, bo wyjeżdżamy na wakacje nad morze –  uśmiecha się Irena Święcicka, dyrektor placówki. Co natomiast najbardziej podobało się trzyletniemu Bartkowi? –  Naklejki –  odpowiada chłopczyk. W torbach bowiem były też wlepki Piasta, a to prawdziwa frajda dla najmłodszych.

Organizatorzy zbiórki podkreślają też rolę klubu, który pozwolił na przeprowadzenie zbiórki na stadionie podczas ligowych spotkań. Piast S.A.  reprezentował Przemek Plisz, dyrektor d.s. marketingu, który przekazał wyjątkowo cenną, szczególnie  dla nieco starszych  chłopaków pamiątkę,  koszulkę z podpisami zawodników Piasta, którzy wywalczyli awans do Ekstraklasy. Ten unikat zawiśnie w honorowym miejscu.

Po części oficjalniej dzieci oprowadziły kibiców po swoich pokojach – Proszę nie zwracać uwagi na nieporządek, Dzisiaj jest Dzień Dziecka, więc nie muszą sprzątać – zaznacza  pani dyrektor.

Kibice nie zdecydowali się dać gotówki, tylko zakupić konkretne przedmioty, dlaczego?   – Cztery tysiące to kropla w morzu potrzeb. Kwota ta zginęłaby, więc zdecydowaliśmy, że kupimy za to te rzeczy, które wskażą nam  wychowawcy  – wyjaśnia Grzegorz. – Pierwszy raz spotykam się z taką akcją. Do tej pory, jeśli były przekazywane środki,  to trafiały na konto, ze wskazaniem na co mają być przeznaczone. Poprosiliśmy, przede wszystkim o te rzeczy, które trudniej nam kupić, a niszczą się szybko. Fajnie, że  kibice wpadli na taki pomysł.  Bardzo za to  w imieniu dzieci im dziękuję – mówi wzruszona pani dyrektor.

Jednorazowa pomoc ma wymierny gest i robi wrażenie, ale rzeczy się zużyją, słodycze zostaną zjedzone, czy będą więc kolejne akcje? – Jak najbardziej, chcemy ten dom objąć stałą opieką. Media chętnie piszą o kibicach, gdy dzieje się coś niedobrego, a kibice potrafią robić też fajne rzeczy, co zamierzamy udowodnić i  pokazać – deklaruje Grzegorz.  – Stała opieka? Cieszylibyśmy się, gdyby tak się stało, bo ta pomoc zawsze jest potrzebna. Są takie obszary, gdzie nie zawsze jesteśmy w stanie sobie sami poradzić.  Ta pomoc dzieciom jest potrzebna – uzupełnia Irena Święcicka.

W sierpniu w Gliwicach zagości Ekstraklasa. Kibice pewnie tłumnie przyjdą na stadion, by dopingować Piasta. Będą kupować gadżety, napoje, kiełbaski. Ja zrezygnuję z piwa, te 5 zł na pewno wrzucę do puszki, a Wy? – Mam nadzieję, że będzie hojni i postąpicie tak samo, by sprawić tym dzieciom radość

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze