Ile kosztował awans Piasta do Ekstraklasy?

Powoli opadają emocje związane z wywalczeniem awansu Piasta do Ekstraklasy, a  zaczyna się czas podsumowań. Niedawno Dariusz Dudek, drugi trener Piasta na łamach prasy  powiedział, że był to najtańszy awans do Ekstraklasy. Szkoleniowiec  pewnie miał na myśli łączną kwotę wynagrodzeń dla trenerów i  zawodników wynikającą z  kontraktów. Rzeczywiście, gdyby porównać je do zarobków piłkarzy innych czołowych klubów pierwszej ligi, które walczyły w przeszłości i w tym sezonie o najwyższe cele, kwoty te nie wyglądają  imponująca.

Przeciętnie w Piaście piłkarz zarabiał 5-6 tys., zł. Najwyższe kontrakty nie przekraczały 10 tys. zł i dotyczy to również trenerów. Taki dobór kwot nie jest przypadkowy. Rok temu, gdy radykalnie cięto pensje, prezydent Gliwic – Zygmunt Frankiewicz mówił, że nie jest normalna sytuacja w której trenerzy i zawodnicy zarabiają więcej niż prezydent 200- tysięcznego miasta.  Realia jednak w futbolu i nie tylko polskim są inne. Kariera piłkarza/seniora trwa 10-12 lat. W tym czasie musi on zarobić nie tylko na bieżące wydatki, ale coś odłożyć na wejście w nowe już nie piłkarskie życie. Trenerami  czy klubowymi działaczami zostają nieliczni.

Zarobki piłkarzy Piasta mają się jednak nijak do budżetu klubu. Wiadomo jest przecież, że na drugie półrocze 2011 roku Piast S.A. otrzymał dotację od miasta  w wysokości 3,7 mln złotych. Jarosław Kołodziejczyk na początku tego roku przyznał, że niespełna milion zł. klub musiał zwrócić do miejskiej kasy, bo zabrakło mu wkładu własnego. W dotacjach na sport kwalifikowany jest tak, że aby ją wykorzystać, trzeba mieć 20% własnych środków. W drugim półroczu ubiegłego roku klub nie miał możliwości zarabiania, bo nie posiadał własnego stadionu. Mecze rozgrywał głównie na wyjazdach, więc były tylko koszty. W listopadzie jednak otwarto obiekt i do klubowej kasy  zaczęły spływać pierwsze, zarobione na biletach i reklamach pieniądze. Na pierwsze półrocze 2012 roku Piast S.A. otrzymał 5,5 mln z miejskiej kasy.  5,2 mln z tej kwoty przeznaczone było na sport profesjonalny, 300 tys. na szkolenie młodzieży. Do tej kwoty należy jeszcze dodać środki uzyskane ze sprzedaży karnetów i biletów w rundzie rewanżowej, a wiosną tego roku na nowym stadionie przy ul Okrzei odbyło się 13 spotkań. Licząc, że średnio sprzedawano 4 tys. biletów po 15 zł, to daje kwotę   łączną 780 tys. zł.  Do tego wpływy z karnetów, dochody z Biznes Club, reklamy. Po podliczeniu klub na nowym stadionie  zarobił na pewno więcej niż milion. Podsumowując te liczby , czyli 3,7 mln zł dotacji minus  1 mln zł w zaokrągleniu zwrotu do miejskiej kasy, plus 5,5 zł mln z dotacji z miasta na pierwsze półrocze 2012, plus 1,5 mln przychodów własnych daje w przybliżeniu kwotę około 9,7 mln zł. Takim budżetem dysponował więc Piast S.A. w sezonie 2011/12. W tej sytuacji awans do Ekstraklasy wcale nie kosztował  mało, co nie oznacza, że się nie opłaciło.

Do zarobków piłkarzy i trenerów należy jeszcze dodać kwotę miliona złotych premii za awans. To też całkiem pokaźna suma. Tyle np. mieli  obiecane piłkarze Korony Kielce za zdobycie Mistrzostwa Polski.

W sezonie 2007/08, kiedy Piast wywalczył pierwszy, historyczny awans do Ekstraklasy klub dysponował znacznie mniejszym budżetem. Stary stadion nie przyciągał kibiców i  reklamodawców, a bilety sprzedawały się w liczbie  1,5 – 2 tysięcy na mecz po minimalnych cenach 5-10 zł. Klub bazował na dochodach z Giełdy Samochodowej, który wynosiły około 4 mln złotych rocznie. W zaokrągleniu więc awans ówczesnego Piasta do Ekstraklasy kosztował 5 mln zł, czyli o połowę mniej niż obecnie. Zarobki piłkarzy były nieco wyższe niż obecnie, ale nie dużo. Klub bowiem przyciągał zawodników przede wszystkim stabilnością i gwarancja otrzymania wypłaty na czas.

Grzegorz Muzia

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze