Zgodnie z przypuszczeniami w pierwszym dniu sprzedaży biletów na ostatni mecz w sezonie 2011/12 przed kasami ustawiła się ogromna kolejka – Trzy godziny stałem, masakra, ale mam już bilety – mówi Damian, szczęśliwy nabywca wejściówek. Nie wszyscy zdecydowali się na stanie w ogonku. – Zaryzykuję i przyjdę jutro, dziś stać nie będę – mówi pani Zosia. W piątek rozprowadzono większość jednorazowych biletów. Na sobotę zostanie około 1,5 tysiąca wejściówek.
Wcześniej już wykupiono wszystkie miejsca na trybunach vipowskich A i B oraz na trybunie przeznaczonej dla gości klubu. Sporo miejsc zostało zarezerwowanych tym razem przez Internet. Wszystko wskazuje na to, że w dniu meczu wejściówek w wolnej sprzedaży już nie będzie, a jeśli to tylko resztówki.
Grzegorz Muzia





















