Bogdanka staje się powoli klątwą dla drużyny Piasta. W czwartej konfrontacji tych drużyn w I lidze gliwiczanie nie potrafili strzelić Górnikom z Łęcznej o jednego gola więcej, przegrywając 0:2. Katem gliwiczan tym razem okazał się Wojciech Łuczak, strzelec obu bramek dla gospodarzy. Niebiesko-czerwoni też mieli stuprocentowe okazje na zdobycie goli, ale w sytuacjach sam na sam, dwukrotnie mylił się Cicman, a raz Docekal.
Marcin Brosz tym razem nie zdecydował się na żadną zmianę w wyjściowym składzie, asygnując do gry tą samą jedenastkę, która w minioną sobotą pokonała Kolejarza Stróże. Cel, jaki został nakreślony drużynie z Gliwic był jasny – zwycięstwo. Gospodarze mieli grać dla kibiców i po to, by nie zatrzeć dobrego wrażenia po tym, jak niespodziewanie wiosną włączyli się do walki o najwyższe cele. Szkoleniowiec Bogdanki przed tym pojedynkiem zaznaczył, że w przypadku porażek w tych ostatnich spotkaniach, jego drużyna mogłaby zakończyć rozgrywki nawet na 10 miejscu
Mecz rozpoczął się z 5 minutowym opóźnieniem. Przyczyną były problemy techniczne transmitującej ten pojedynek na żywo TV Orange Sport. Gdzieś zgubił się sygnał.
Gliwiczanie zaczęli to spotkanie tradycyjnie, czyli od akcji ofensywnej. W 4 min celnie uderzył Podgórski, ale trafił wprost w ręce bramkarza Bogdanki. Zaraz potem gospodarze mieli wyborną okazję na objęcie prowadzenia. Najpierw po faulu Alvaro na Łuczaku, z boku pola karnego dośrodkowywał Nikitović, Klepczyński wybił piłkę na róg. Po nim
zaraz był drugi korner, i świetna interwencja Szmatuły, który prawie, że cudem wybronił oddany z kilku metrów strzał Mahdiego Sidqu. W 10 min gliwiczanie mieli rzut rożny. Egzekwował go Podgórski, świetnie zgubił krycie Bodzioch, ale piłka po jego strzale głową przeszła obok bramki. Kolejne minuty dalej były prowadzone w szybkim, dobrym tempie, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Goście przycisnęli rywala po 20 minucie, kończąc to niecelnym, ale niebezpiecznym uderzeniem Zganiacza. W 29 Alvaro rozpoczął akcję po której Zganiacz podał do Rubena, Hiszpan natychmiast odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Kędziory, który jednak naciskany przez obrońcę posłał ją nad poprzeczką. Po pół godzinie gry było już widać, że Górnikom z Łęcznej też zależy na dobrym rezultacie. W 32 min Pesir wygrał pojedynek główkowy przed polem karnym Piasta, piłkę przejął Łuczak, który mimo ostrego kąta, oddał strzał, futbolówka jeszcze skozłowała, co zupełnie zaskoczyło Szmatułę i Łęczna objęła prowadzenie. Zaraz potem Zuber dwa razy z rzędu oddał dwa celny strzały głową, oba jednak w ładnym stylu wyłapał bramkarz Piasta. W 38 min, 15 metrów przed polem karnym faulowany był Zganiacz. Podgórski wysokim lobem chciał wprowadzić piłkę do gry, ale Pielorz wyczuł jego intencję. W 43 min goście wyszli z kontrą, po której Ruben próbował dogrywać do bez przerwy pilnowanego przez Magdonia Kędziory, jeszcze wmieszał się w to Prusak, który wyjął futbolówkę spod nóg Kędiego. Zanim się zakończyła pierwsza połowa, niebezpieczne z rzutu wolnego przycelował Podgórski, piłka minęła obronę, ale też i bramkę. Już w doliczonym czasie gry Cicman był w sytuacji sam na sam, Słowak fatalnie jednak przestrzelił.
W przerwie w szatni został Bodzioch, który tym razem nie miał najlepszego dnia, a jego miejsce zajął Lisowski. Miało to wzmocnić również i w ofensywie prawe skrzydło Piasta. Tą drugą odsłonę gliwiczanie zaczęli agresywnie, ale zgodnie z
przepisami. W 49 min goście wykonywali dwa rogi z rzędu, poradzili jednak sobie z centrami Podgórskiego z narożnika boiska gospodarze. W 56 min po faulu na sobie, Podgórski bezpośrednio uderzył na bramkę, piłka przeszła 20 cm nad poprzeczką. Po kwadransie widać było, że miejscowi nastawili się na obronę wyniku, a przyjezdni wspierali liczną grupą kibiców z Gliwic z determinacją próbowali odrobić straty. W 61 min po stracie Podgórskiego, gospodarze wyszli z kontrą, po której Łuczak stanął oko w oko ze Szmatułą i sytuacji tej nie zmarnował. Zaraz po stracie tego gola Marcin Brosz ściągnął z boiska dwa swoje rewolwery – Kędziorę i Rubena, a wpuścił do boju Docekala i Świątka. To raczej nie było zagranie na wprowadzenie ożywienia w grze ofensywnej, ale chęć oszczędzenia tych napastników przed niedzielnym starciem z katowicką Gieksą. Niedługo po tej zmianie, Cicman wyszedł sam na sam z Prusakiem, ale bramkarz Bogdanki wybiegł i wyłuskał piłkę spod nóg zawodnika Piasta. W 75 min Szmatuła uratował swój zespół przed stratą trzeciego gola, wychodząc daleko przed pole karne i uprzedzając szarżującego na jego bramkę Łuczaka. W 79 min Docekal mógł zdobyć kontaktowego gola. Czech miał przed sobą pustą bramkę, bo Prusak leżał już na murawie, ale uderzył w słupek, a dobitka też w wykonaniu Docekala nie trafiła w światło bramki W końcówce tego meczu gliwiczanie mieli przewagę, ale trudno powiedzieć, aby kontrolowali sytuację. To miejscowi spokojnie rozbijali ataki Piasta, wyprowadzając groźne kontry. Juz w doliczonym czasie gry w poprzeczkę trafił Podgórski, a sytuacji sam na sam nie wykorzystał Nildo
Porażka ta nie zmieniła sytuacji Piasta w tabeli, bo również i Termalika przegrała swoje spotkanie. Niebiesko-czerwoni dalej są głównym faworytem do awansu, ale już w starciu z Gieksą na przegraną nie mogą sobie pozwolić.
Grzegorz Muzia
Łęczna – 16.05.2012. Godz. 17:05
Bogdanka Łęczna – Piast Gliwice 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 32 min Wojciech Łuczak
2:0 – 61 min Wojciech Łuczak
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 4. Mateusz Matras, 14. Adrian Klepczyński, 15. Łukasz Krzycki, 5. Mateusz Bodzioch (46, 21. Wojciech Lisowski) – 16. Pavol Cicman, 19. Álvaro Jurado, 6. Mariusz Zganiacz, 22. Rubén Jurado (64, 10. Adrian Świątek), 17. Tomasz Podgórski – 24. Wojciech Kędziora (64, 13. Tomáš Dočekal).
Bogdanka: 22. Sergiusz Prusak – 5. El Mehdi Sidqy, 6. Dawid Sołdecki, 18. Paweł Magdoń, 19. Łukasz Pielorz – 92. Michał Zuber (85, 17. Tomasz Tymosiak), 8. Veljko Nikitović, 4. Radosław Bartoszewicz, 2. Wojciech Łuczak (86, 9. Nildo), 24. Michał Renusz (83, 10. Adrian Paluchowski) – 23. Tomáš Pešír.
żółte kartki: Sołdecki, Pešír, Tymosiak – Á.Jurado, Krzycki.
Sędziował: Tomasz Radkiewicz (Łódź).





















