Ciężko było się przebić, Mariusz Zganiacz

Czym bliżej końca sezonu, tym coraz lepiej prezentuje się Mariusz Zganiacz. Pomocnik Piasta w meczu z Łęczną robił co mógł, aby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść gliwiczan. Zabierał rywalom piłki, otwierał akcję i próbował strzałów. W „nagrodę” często był faulowany i sponiewierany przez zawodników gospodarzy. „Zgani” sam meczu jednak nie wygra. Skutecznie z gry zostali  wyłączeni Kędziora i Ruben, a obrońcom przydarzyły się błędy, które bezlitośnie wykorzystał Wojciech Łuczak.

Mariusz Zganiacz
Łęczna grała u siebie, była zdeterminowana.  Od początku postawiła wysoki pressing. Gospodarze zawęzili środek boisk. Pozostawili tam pięciu zawodników.  Nam ciężko przez ten mur było się przebić. Mieliśmy jednak swoje sytuacje i gdybyśmy je wykorzystali, to wynik tego meczu mógłby być zupełnie inny. Trochę byłem skopany po tej pierwszej połowie. Gospodarze zawężali nam pole gry. Czasem było tak, że jak miałem piłkę, to było przy mnie dwóch, a nawet trzech zawodników z Łęcznej.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze