Piast – Flota Świnoujście, analiza szans

Długi majowy weekend był wyjątkowo upalny w tym roku, ale mimo że w piątek słupki rtęci  na termometrach spadły, wieczorem na Okrzei na pewno będzie gorąco. W kolejnej bitwie o ligowe punkty walczący o awans do Ekstraklasy Piast, zmierzy się z broniącą przed degradacją Flotą Świnoujście. Zazwyczaj w ostatnich meczach jako faworyta wskazywaliśmy gliwiczan. Biorąc jednak pod uwagę obecną sytuację kadrową zespołu Marcina Brosza, szanse na wygraną trzeba podzielić tym razem po równo.

Tym razem w wyjściowym składzie Piasta  z różnych powodów nie zobaczymy Cuerdy, Docekala, Urbana, Treli, Bzdęgi,  Krzyckiego, Matrasa i Podgórskiego. Ostatnie starcie z Radzionkowem pokazało, że największym osłabieniem z w/w ósemki był brak Podgórskiego. Kapitan Piasta będąc nawet w słabszej dyspozycji strzeleckiej i tak  potrafił swoimi rajdami czy zagraniami  przechylić losy meczu na korzyść Piasta. – Wielu nie docenia roli jaką dla zespołu odgrywa Tomek, a dzięki jego bramkom czy podaniom zdobyliśmy sporo punktów – mówi dla gazety „SPORT” Marcin Brosz.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja kadrowa w zespole gości. W szeregach Floty wszyscy są zdrowi, a do składu wraca obrońca Marek Opałacz, który ostatnio pauzował za kartki. – Nie mam wielkiego pola manewru w składzie, ale największe rezerwy tkwią w sferze psychicznej piłkarzy. Nie możemy wyjść w Gliwicach na boisko z myślą, że z góry jesteśmy skazani na porażkę – podkreślą trener wyspiarzy – Krzysztof Pawlak.

Sfera psychiczna czy też emocjonalna wydaje się być prawdziwą piętą achillesową. W 8 wiosennych spotkaniach wyspiarze zdobyli  zaledwie 6 punktów i znaleźli się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Zajmująca zagrożone degradacją miejsce Olimpia Grudziądz traci do Floty już tylko cztery oczka. – Dół tabeli szybko się zbliża i potrzebujemy punktów. W Gliwicach zagramy o zwycięstwo, ale remis na wyjeździe też nie byłby złym rezultatem – ocenia kapitan Floty Marek Niewiada.

O tym, że nie będzie łatwo przekonuje też Rafał Pietrzak – Prawda jest taka, że każdy rywal jest trudny, bo przyjeżdżają oni z określonym celem. Piłkarze przyjezdni chcą za wszelką cenę pokazać się z jak najlepszej strony na koniec sezonu – ocenia pomocnik Piasta.

Gliwiczanie oprócz własnego stadionu i dopingu, który będzie prowadzony na tym meczu mają i inne atuty. Ruben Jurado sam jest w stanie rozstrzygnąć losy pojedynku, indywidualnością jest też Kędziora. Trener gości nie przecenia jednak Hiszpanów –  Nie ujmując nic ich klasie, nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy Hiszpanami grającymi w Piaście a utalentowanymi polskimi piłkarzami. Gdyby oni rzeczywiście byli dużo bardziej zaawansowani technicznie, nie występowaliby w tej lidze – ocenia trener Floty Krzysztof Pawlak.

Piast ma jeszcze jedną, ważną przewagą. Gliwiczanie w tym sezonie po porażkach praktycznie zawsze wygrywają. Flota ma z tym duże problemy. – To prawda, nie wygraliśmy od dawna i teraz w każdym meczu staramy się grać o zwycięstwo. Tych remisów już trochę wiosną nazbieraliśmy i nawet w pojedynku z wyżej notowanym rywalem nie będziemy zadowoleni z takiego rezultatu. – przyznaje powracają po pauzie za kartki  Marek Opalacz.

Zawodnicy Piasta w każdy mecz wkładają dużo wysiłku. Wynika m.in.  to z agresywnej taktyki. Wysoko ustawiona linia pomocy, przesunięta defensywa, to przekłada się jednak na dużą stratę sił, których często brakuje w końcówkach.  We Flocie ten element podobno funkcjonuje bez zarzutu – Fizycznie jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Bardziej martwimy się o naszą skuteczność, bo z tym elementem mamy najwięcej kłopotów wiosną. – mówi Marek Opałacz.

Choć oba zespoły zajmują odległe od siebie miejsca w tabeli, to wszystko wskazuje na to, że zwycięzcom może okazać się ten, kto pierwszy strzeli gola.  Piast nie raz już tej wiosny pierwszy trafiał do bramki rywali, co potem przekładało się na punkty. Goście rzadko strzelają, ale też i tracą mało bramek.

Opracowanie: Grzegorz Muzia
Źródła: Własne/ Gazeta Wyborcza, Sport

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze