Dzień Świętego. Piast – Flota Świnoujście, relacja

Grad bramek,  ciekawy mecz, a przede wszystkim zwycięstwo gospodarzy. To   zobaczyli kibice, którzy zdecydowali się mimo wielkiej majówki  w piątkowy wieczór zawitać na stadion przy ul Okrzei w Gliwicach. Piast w kolejnej bitwie o Ekstraklasę pokonał bowiem Flotę Świnoujście 3:2. Kapitalne 60 minut rozegrał Adrian Świątek (Święty). Zazwyczaj rezerwowy napastnik Piasta przy pierwszym golu asystował, a dwa kolejne zdobył już sam. Dla gości dwukrotnie trafił Ndubuisi Nnamani.

Marcin Brosz w tym meczu miał do dyspozycji tylko 17 zdolnych do gry zawodników. Tuż przed tym spotkaniem z kadry wypadli Cuerda i Bzdęga. Największy jednak problem trener Piast miał z obsadzeniem lewej flanki. Tym razem pod nieobecność Podgórskiego na lewym skrzydle biegał Świątek.

Gospodarze zaczęli jak zwykle od mocnego uderzenia. Już w 2 min zza linii pola karnego celnie i mocno przymierzył  Cicman, Melon instynktownie odbił piłkę przed siebie. Nie upłynęło 60 sekund, a po akcji Świątka, Kędziorze zabrakło metra, by zmieścić piłkę w siatce.  Goście odpowiedzieli szybkim wyjściem i bardzo niebezpiecznym uderzeniem Misana. Jednak już w 7 minucie gliwiczanie wyszli na prowadzenie. Świątek po rogu przerzucił piłkę ponad zawodnikami, ta spadła pod nogi Rubena, który uderzył bez zastanowienia, po długim rogu zupełnie zaskakując bramkarza Floty.  Jeszcze dobrze fani nie zdążyli  nacieszyć się golem, a już mogło być 2:0. Zza linii pola karnego, minimalnie niecelnie strzelił Zganiacz.  Napór Piasta nie słabł, a goście robili wrażenie jakby nie wiedzieli o co w tej grze chodzi. W 18 min Świątek dośrodkowywał z rzutu wolnego, ale uczynił to tak precyzyjnie, że Melon z trudem przeniósł zmierzającą w  jego okienko piłkę nad poprzeczką.  W 21 min Piast podwyższył wynik. Po przejęciu przed polem karnym, Cicman uderzył, bramkarz Floty odbił futbolówkę wprost pod nogi Świątka, który nawet specjalnie nie musiał się wysilać, aby posłać ją do pustej bramki. W 28 min Paulauskas trafił w boczną siatkę.   Zanim na boiskowym zegarze zapaliła się 30 minuta Cicman miał okazję, by podwyższyć rezultat, ale będąc sam na sam z Melonem trafił prosto w niego.  W 32 min Ostalczyk, prawie, że z zerowego kąta z rzutu wolnego postraszył Szmatułę. W 34 min  niespodziewanie zrobiło się 1:2 dla gości. Z lewej strony spod opieki Lisowskiego uwolnił się Bodziony, skrzydłowy Floty  zagrał w pole karne, a tam był Nnamani, który mimo asysty obrońcy, zdołał strzelić kontaktowego gola. W 36 Buryan faulował tuż przed linią pola karnego zawodnika gości. Zobaczył za to Czech 10 już w tym sezonie żółtą kartkę, eliminując się na dwa kolejne mecze. W 38 min z powodu kontuzji plac gry opuścił pierwszy bramkarz Floty, Artur Melon, a zastąpił go Alan Wesołowski.  Pierwsza połowa zakończyła się jednak zasłużonym prowadzeniem Piasta.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Flota. Już w 46 min Arifović zgubił kryjącego go Pauluskasa, ale na szczęście pomocnik gości zamiast samemu  kończyć tą akcję, zdecydował się na podanie, które wypchnęło z pola karnego Bodzionnego.  Zaraz  potem przyjezdni po rzucie wolnym stworzyli sobie okazję na wyrównanie, ale w podbramkowym zamieszaniu przytomnie zachował się Szmatuła przejmując piłkę. Od 50 min znów inicjatywa przeszła na stronę  gospodarzy, czego efektem był zdobyty w 59 min gol. Z prawej strony wrzucał Kędziora, a do bramki z bliska piłkę wbił Świątek.  Zaraz potem bohater dwóch trafień opuścił plac gry. W 64 min Buryan znalazł się przed polem karnym Floty. Pierwszy strzał w wykonaniu Jano zatrzymał się na słupku, z dobitka przeszła wzdłuż bramki. W 75 min Lisowski miał swoją ulubioną pozycję, czyli na wprost bramki, by spróbować uderzyć po stałym fragmencie gry. Piłka minęła mur, ale złapał ją Wesołowski. Czas płynął i nic nie wskazywało na to, że gliwiczanom może w tym meczu stać się krzywda. Tymczasem w 80 min   ponownie lewą  stroną poszła akcja, po której piłka dotarła na 5 metr, gdzie był Nnamani, który strzelając n 2:3, dał nadzieję gościom na korzystny wynik

Sędzia do regulaminowego czasu gry doliczył aż 5 minut. Goście nie wykorzystali jednak tego czasu, aby doprowadzić do wyrównania

Relacja: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

Gliwice, ul Okrzei – 04.05.2012
Piast Gliwice – Flota Świnoujście  – 3:2 (2:1)
Bramki:
1:0 – 7` Ruben Jurado (asysta  Adrian Świątek)
2:0 – 21` Adrian Świątek (asysta Pavol Cicman)
2:1 – 34` Ndubuisi Nnamani (asysta Krzysztof Bodziony)
3:1 – 59` Adrian Świątek (asysta Wojciech Kędziora)
3:2 – 80` Ndubuisi Nnamani (asysta Bartosz Śpiączka)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 21. Wojciech Lisowski (89 5. Mateusz Bodzioch), 14. Adrian Klepczyński, 20. Jan Buryan, 18. Gediminas Paulauskas – 16. Pavol Cicman, 19. Alvaro, 6. Mariusz Zganiacz, 10. Adrian Świątek (60` 2. Rafał Pietrzak) – 22. Ruben (01 9. Radosław Murawski), 24. Wojciech Kędziora
Rezerwa:32. Marcin Korbecki,   11. Krzysztof Hałgas, 23. Patryk Nalepa

Flota: 25. Artur Melon  – 14. Patryk Fryc, 2. Sebastian Zalepa, 8. Marek Niewiada, 6. Marek Opałacz (L), 10. Damian Misan (66` 21. Bartosz Śpiączka) 18. Krzysztof Bodziony (77` 17. Paweł Bielecki), 15. Daniel Chyła, 19. Tomasz Ostalczyk, 9. Ndubuisi Nnamani, 20. Ensar Arifović
Rezerwa: 1. Alan Wesołowski, 3. Radosław Jasiński, 4. Piotr Kieruzel, 5. Ivan Udarević

Sędziowali: Mariusz Korzeb – Mateusz Borkowski, Kamil Wójcik – Sławomir Pipczyński (Warszawa)
Żółte kartki: – 36` Jan Buryan  90` Adrian Klepczyński – 8` Marek Opałacz, 16` Sebastian Zalepa, 74` Marek Niewiada
Widzów 3500

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze