Piast Gliwice – Ruch Radzionków, analiza szans

Przed Piastem kolejne, ligowe starcie. Tym razem gliwiczanie w małych derbach Górnego Śląska zmierzą się na swoim stadionie z Ruchem Radzionków, chyba najbardziej chimerycznie grającym zespołem tej wiosny.   Popularne „Cidry” w tej części sezonu potrafiły u siebie rozbić Zawiszę Bydgoszcz 4:1, minimalnie przegrać z Arką Gdynia 2:3, ale też i w nienajlepszym  stylu, jak to miało miejsce w miniony weekend polec w starciu  z Wartą Poznań 0:1.

W przerwie zimowe  z Radzionkowa odeszła cała grupa zawodników, która miała duży wpływ na pozytywną postawę tej drużyny w rundzie jesiennej. Do Bełchatowa zostali sprzedani bracia Mateusz i  Michał Mak oraz Paweł Giel. Do Warty Poznań przeszedł   Piotr Giel. Marcin Krzywicki, napastnik znany z gry w Cracovii nabawił się kontuzji. Z Ruchem za porozumieniem  stron kontrakt rozwiązał też Jarosław Kaszowski.   Były kapitan Piastunek zrobił to z ciężkim sercem, bo chciał zagrać na nowym stadionie przy ul Okrzei, ale życie zweryfikowało te plany.

Zespół, aby grać, musi jednak mieć kadrę. W miejsce tych, co odeszli przyszli inni  zawodnicy ze znanymi i nieznanymi nazwiskami. Przeciwko Piastowi najprawdopodobniej zagra znany również z występów Piasta Mariusz Muszalik. Rozpoznamy go na pewno, a jeśli nie to podpowiadamy, że po boisku biega on z nr 11.

Nowym nabytkiem radzionkowian jest m.in  Idrissa Cissé, napastnik rodem z Senegalu, który miał prawdziwe wejście smoka. W pierwszych dwóch meczach w nowym klubie strzelił trzy gole, ale potem się zaciął. Cissé jesienią występował w LZS Piotrówka, gdzie zdobył 9 goli.  Trzecioligowa drużyna z Opolszczyzny to najbardziej afrykański klub w Polsce. Jesienią w kadrze tego zespołu było aż dziewięciu zawodników z Czarnego Lądu.

Ruch przyjedzie jednak do Gliwic poważnie osłabiony. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra Piotr Rocki, mózg drużyny. Na tą samą przypadłość cierpi Tomasz Podgórski. Kapitan Piastunek też musi odpoczywać z 10 żółtych kartek. Oprócz niego na pewno nie zobaczymy Bzdęgi, Urbana, Docekala i Treli. Pierwszy  odpoczywa za 4 żółte kartki,   pozostała trójka leczy urazy.  Na piątek może być już gotowy Krzycki, ale nawet jeśli obrońca Piasta zostanie włączony do kadry, to jest mało prawdopodobne, aby wystąpił. Po pauzie za kartki wraca Lisowski, a uraz wyleczył już Kędziora i to jest bardzo dobra wiadomość.

Na koncie Ruchu są  34 punkty. To zdecydowanie za mało, aby być pewnym utrzymania. Podopieczni Artura Skowronka mają się więc o co bić.  Będący na miejscu spadkowym Dolcan Ząbki, ma tylko cztery oczka straty.  Ruch wiosną tylko raz wygrał na wyjeździe. Było to w pierwszej, marcowej kolejce, kiedy to zespół z Radzionkowa  pokonał GKS Katowice na Bukowej 2:1. Piątkowy rywal Piasta charakteryzuje się tym, że strzela mało goli i nie wykorzystuje stwarzanych przez siebie sytuacji. Pokaz nieskuteczności tej drużyny można było zobaczyć w ostatnim meczu z Wartą Poznań. Piast przeciwnie, gliwiczanie potrafią zdobyć gola nawet , gdy mają pół sytuacji.

Gościom nie będzie też sprzyjać atmosfera. Na derbowy mecz na pewno pofatyguje się więcej zagorzałych fanów Piasta. Jedynym argumentem przemawiającym za „Cidrami”, będzie to, że drużyna ta potrafi grać z Piastem, choć jesienią dość pechowo przegrała i to u siebie z gliwiczanami 1:2.

Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, zdecydowanym faworytem piątkowego starcie jest Piast. Każdy inny wynik niż zwycięstwo gliwiczan byłoby dużą niespodzianką.

Grzegorz Muzia

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze