Piast – Olimpia, trenerzy o meczu

Drużyna Piasta osiągnęła postawiony sobie cel, jakim było zainkasowanie kompletu punktów w meczu z zamykającą tabelę Olimpią Elbląg. Styl w jakim osiągnęli to gliwiczanie może i  pozostawia wiele do życzenia, ale efekt jest taki, że niebiesko-czerwoni wskoczyli na fotel lidera. Drużyna z Elbląga natomiast, choć  zostawiła po sobie dobre wrażenie, to przez tą porażkę, praktycznie przekreśliła swoje szanse na utrzymanie w gronie pierwszoligowców.

 

Szymon Szałachowski.(II trener Olimpii)
Niestety przegraliśmy mecz, ale na pewno nie byliśmy zespołem gorszym. Z wyniku nie możemy być zadowoleni, z gry tak, ale za wrażenia artystyczne punktów w piłce się nie przyznaje. Pokazaliśmy dziś wole walki, charakter i spore umiejętności piłkarskie. Od 60 minuty posiadaliśmy zdecydowaną przewagę, zarówno w posiadaniu piłki, jak i sytuacjach bramkowych. Faktem jednak jest, że Piast celowo nam oddał inicjatywę. Nie ukrywam, że powinniśmy zdobyć przynajmniej jedną bramkę. Kołosow wybił piłkę z pustej bramki i to przeciwnika! W ostatnich sekundach Matwijók nie trafił z metra do pustej bramki. Niestety nie udało się nam zdobyć nawet punktu. Mecz ten jednak pokazał, że zespół jest bardzo dobrze przygotowany fizycznie. W zespole Piasta widać było, że zawodnicy lekko siedli. My natomiast byliśmy na fali. Jesteśmy podłamani faktem, że nie wyszło. Zagraliśmy naprawdę dobre zawody. Według  mnie cały mecz jak na pierwszą ligę był niezłym widowiskiem. Walczyliśmy o honor i punkty. Honor uratowaliśmy, punktów nie zdobyliśmy.

 

Marcin Brosz (trener Piasta)
Mamy  lidera, mamy lidera. Wie pani ile kolejek czekaliśmy na tą pozycję w tabeli. Wszystko gra w tym momencie w którym jesteśmy. Obciążyliśmy tych zawodników ogromną odpowiedzialnością. Jeszcze parenaście kolejek temu z hukiem nas spuszczano do II ligi. Dziś gramy, to podkreślę z zespołami dużo mocniejszymi od nas, nie przegrywamy. Dziękuję w tym momencie kibicom za wsparcie. Byli naprawdę wspaniali. To jest ten atut, który wykorzystujemy. Gdybyśmy grali w Wodzisławiu, taki wynik nie byłby możliwy. Mecze są bardzo ciężkie. Olimpia to bardzo dobry zespół. Czasem jest tak, że  jak się wpadnie w dołek, to trudno z niego wyjść, ale zespół z Elbląga jest ciekawie budowany. Mają swój cel. Ja życzę Olimpii, aby powalczyła jeszcze o utrzymanie, bo to nic straconego.

Marcin Brosz poruszył jeszcze temat awansu i  debiutu Murawskiego. O tym napiszemy w czwartek.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze