Po raz kolejny potwierdziło się, że w I lidze nie umiejętności, ale walka i determinacja decydują o losach meczu. W pojedynku Piasta z Termaliką brutalności nie było, ale nie obyło się bez kontuzji i to poważnych. Najbardziej poszkodowanym piłkarzem jest Rudolf Urban. W 59 min tego spotkania, po wyskoku rozgrywający Piasta nie podniósł się już murawy. Jan Buryan jak zobaczył o 90 stopni wykręconą stopę Słowaka to aż złapał się za głowę. Obecny na stadionie lekarz nastawił nogę, ale przy tak mocnym zwichnięciu stawu skokowego diagnoza jest okrutna. Trzy tygodnie przerwy w treningach, a potem rehabilitacja. Niewykluczone, że sezon dla będącego w bardzo dobrej dyspozycji Słowaka już się skończył – oby nie.
Tuż po przerwie plac gry opuścił też Łukasz Krzycki. Obrońca Piasta wyszedł na drugą połowę, ale już przy pierwszej jego interwencji, widać było, że coś złego dzieje się z jego nogą. Wstępna diagnoza to uraz mięśnia. Na ile jest jednak to poważne, to przekonamy się najwcześniej w poniedziałek, po badaniach. Bardzo prawdopodobne jest jednak, że i jego nie zobaczymy w środowym meczu.
Z obolałym i to mocno palcem u nogi , plac gry, ale już po końcowym gwizdku sędziego opuszczał Zganiacza. Pomocnik Piasta został nawet zwolniony z rozbiegania z tego powodu. Palec nie jest jednak złamany ani zwichnięty. „Zgani” nie będzie więc miał wolnego.
Dodajmy, że w meczu tym nie zobaczyliśmy Rubena Jurado. Hiszpan lekko wprawdzie, ale skręcił sobie kostkę na czwartkowym treningu. Ruben ma być gotowy na środę do gry, ale życie pokaże czy tak się stanie. Jak dodamy do tego jeszcze nie w pełni sprawnego Cuerdę, to spokojnie na Okrzei możemy wywiesić czerwony krzyż oznaczający polowy szpital. Tak duża liczba urazów jest zastanawiająca.
Na pewno też przeciwko Olimpii Elbląg nie zagra Mateusz Matras. Obrońca Piasta na szczęście jest zdrowy, ale odpokutowuje karę za czerwoną kartkę.






















