„Kowal” zachwycony stadionem, wywiad

Mateusz Kowalski razem z Kamilem Glikiem za kadencji Dariusza Fornalka za dobrych czasów, gdy Piast grał w Ekstraklasie, uważani byli za najlepszą parę stoperów w Polsce. Gliwiczanie tracili bardzo mało bramek i to dzięki głównie tej dwójce  niebiesko-czerwoni zajęli 10,  najwyższe w historii  miejsce na tym poziomi rozgrywek.  Mateusz Kowalski w miniony piątek po raz pierwszy miał okazję gościć już na nowym stadionie. Skorzystaliśmy i wypytaliśmy go o wrażenia z krótkiej wizyty w Gliwicach.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU PIAST- TERMALICA

Stadion
Jestem bardzo zaskoczony pozytywnie stadionem i atmosferą. Piast ma teraz europejski obiekt. Ja pamiętam jeszcze ten z Ekstraklasy. Różnica miedzy nimi to jest jak Wielki Kanion Kolorado a wąwóz w Karkonoszach – używa tego geograficznego porównania Mateusz Kowalski.

Czemu nie zagrał
Chciałem bardzo przypomnieć się kibicom z Gliwic , ale gramy tym ustawieniem obrońców  już dłuższy czas. Nie tracimy bramek, trener nie ma więc powodów do robienia zmian w tej formacji.

Szybko stracony gol
Powiem szczerze, że nawet nie widzieliśmy tej bramki. Bo jeszcze nie zajęliśmy dobrze miejsc, a na dodatek zasłaniał nam operator kamerą z Orange Sport. Jednak był to nas prawdziwy gong. Oglądaliśmy Piasta z Sandecją. Zespół z Nowego Sącza miał podobną sytuacje w tym meczu. Już na samym początku goście mogli skarcić Piasta, a my tak straciliśmy bramkę.  Co ciekawe trener nawet nas na to uczulał, abyśmy od początku byli skoncentrowani. Na szczęście udało  nam się potem wyrównać.

Pozostał niedosyt
Z przebiegu meczu ten punkt cieszy, bo praktycznie między nami a Piastem nic się w tabeli nie zmieniło, jednak zarówno  w pierwszej jak i w drugiej połowie mieliśmy swoje sytuacje, aby pokusić się w Gliwicach nawet o zwycięstwo.

Rozpracowany Piast
Piast nas niczym nie zaskoczył.  Oglądaliśmy już kilka spotkań z udziałem drużyny z Gliwic i w zasadzie cały czas zespół ten gra tak samo.

O Ekstraklasie
Jakbyśmy poważnie nie myśleli o Ekstraklasie, to byśmy nie grali z takim zacięciem, zębem i zaangażowaniem. Sam nasza gra i wyniki są dowodem na to, że poważnie myślimy o Ekstraklasie.

Mateusz Kowalski teraz broni barw Niecieczy (pierwszy z lewej)

Rozmawiał: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze