Wygrana z Sandecją łatwo nie przyszła, choć zwycięstwo gliwiczan zasłużone. Tym razem zawodnicy Piasta nie dali się zabiegać i sami zdobyli dwa pierwsze gole. Co ciekawe, oba po stałych fragmentach gry. Przy rzucie karnym wykonywam przez Kędziorę, bramkarz z Nowego Sącza nie miał nic do powiedzenia. Telewizyjna powtórka potwierdza, że karny był dyskusyjny. Przy golu Lisowskiego źle ustawił się mur Sandecji, co bez litośnie wykorzystał obrońca Piasta i Bieszczad skapitulował po rykoszecie. Przy golu Aleksandra zaspali obrońcy Piasta.
Zobacz video
Skrót meczu
Zaloguj się
Zaloguj się, aby skomentować
0 Komentarze
Najstarsze





















