Regularnie, co kilka miesięcy w Piaście Gliwice S.A. „odstrzeliwuje” się zasłużonych dla klubu pracowników. Podczas środowego meczu z Sandecją na ławce rezerwowych nie usiadł już Marek Wójcik, lekarz związany z Piastem od ponad 10 lat. Miesiąc temu wręczono mu wypowiedzenie bez podania konkretnych przyczyn. Aspekt ekonomiczny raczej nie wchodzi w grę, bo Wójcik pobierał gażę znacząco mniejszą od średniej krajowej, a zajmował się nie tylko pierwszą drużyną, ale też i młodzieżą. Jest też jednym z najlepszych specjalistów medycyny sportowej w Polsce. Ma niezbędne uprawnienia i specjalizacje, by pilnować zdrowia profesjonalnie uprawniających sport zawodniczek i zawodników w tym stosowną licencję piłkarskiej centrali na pełnienie funkcji lekarza w trakcie rozgrywania spotkań piłkarskich.
Dodajmy, że klub, który jest gospodarzem musi zatrudniać lekarza, więc etat ten nie zniknie. Wójcik nie rzadko też towarzyszył drużynie na wyjazdach, choć takiego obowiązku nie miał. Jego kondycja też była bez zarzutu, co zresztą można było zobaczyć
choćby jeszcze w trakcie spotkania ligowego z Warta Poznań.
Dlaczego więc musiał odejść?
Marek Wójcik jako lekarz w kadrze Piasta pojawia się w 2003 roku, wcześniej z jego usług zawodnicy mogli korzystać w gliwickim szpitalu wojskowym, gdzie był zatrudniony. Od 2004 roku zasiadał w Zarządzie Stowarzyszenia GKS Piast. Od 2005 roku do 2010 prezesem Piasta był Jacek Krzyżanowski. Dr Wójcik siłą rzeczy z nim współpracował. Nie tylko to wydaje się być przyczyną rezygnacji z usług Marka Wójcika. Klubowy lekarz nie zawsze zgadzał się z tym w jaki sposób Marcin Brosz i jego współpracownicy przygotowują drużyną do sezonu i kolejnych spotkań. Jako specjalista miał pełne prawo do własnego zdania, które zresztą często wyrażał. Miał też wgląd do wyników badań, które dla opinii publicznej są utajnione.
O Marku Wójciku głośno było w całej Polsce po meczu rozegranym w sierpniu 2008 roku z Arką Gdynia, kiedy to uratował życie Zbigniewowi Zakrzewskiemu piłkarzowi Arki. Tak tamtą sytuację relacjonowała Gazeta Wyborcza – „Zaki” właśnie upadł na ziemię po zderzeniu z Pawłem Gamlą. Piłkarz Arki trzymał się za szyję, nerwowo przebierał nogami, a wokół niego biegali zdezorientowani koledzy. W ich oczach widać było przerażenie. Pierwszy do poszkodowanego dobiegł dr Marek Wójcik – lekarz Piasta. To on uratował życie piłkarza, który wcześniej pogrążył śląski zespół. – Poczułem się, jakby krtań wpadła mi do środka – opisywał Zakrzewski. – Przez minutę nie mogłem złapać powietrza – wyznał piłkarz, któremu w jednej chwili całe życie stanęło przed oczami. – Na szczęście lekarz odpowiednio złapał mnie za szyję i w jednej chwili poczułem ulgę, ale i też krew napływającą mi do ust. Wiedziałem jednak, że najgorsze już za mną – opowiadał zawodnik Arki. Wszystko to działo się na oczach kilku tysięcy widzów na stadionie i kilkudziesięciu, co zasiadło przed telewizorami.
Lista zwolniony ludzi pełniące ważne funkcje w klubie w ciągu ostatniego roku
Piotr Należyty – dyrektor ds. marketingu
Danuta Drabik – Martowicz – dyrektor d.s. marketingu
Jarosław Kaszowski – piłkarz, który przeszedł z Piastem od „B” klasy do Ekstraklasy
Paweł Gamla – 8 sezonów nieprzerwanie w barwach Piasta
Grzegorz Muzia – wieloletni rzecznik prasowy Piasta
Dr Marek Wójcik – wieloletni lekarz Piasta
Kto następny?
Grzegorz Muzia





















