Mateusz Matras już w doliczonym czasie gry został ukarany przez sędziego czerwoną kartką. Arbiter swoją decyzję uzasadnił brutalnym i zamierzonym wejściem obrońcy Piasta w nogi zawodnika Sandecji. Obserwator tego meczu z ramienia PZPN wstępnie ocenił faul Matrasa na dwa mecze pauzy. Ostateczna jednak decyzja należy do organu dyscyplinarnego związku. Sam zawodnik nie poczuwa się jednak do winy – Gdyby arbiter wcześniej odgwizdał faul na Tomku do tej sytuacji by nie doszło. Nie był to też faul na czerwoną kartkę, ale najwyżej na żółtą – tłumaczył Matras. Trochę naciągane to jednak usprawiedliwienie obrońcy Piasta
Zaloguj się
Zaloguj się, aby skomentować
0 Komentarze
Najstarsze





















