Tomasz Podgórski w meczu z Wartą zaliczył już siódmą w tym sezonie asystę i dzięki temu jest już najlepszym asystentem w drużynie z Gliwic. Kapitanowi Piasta brakuje jednak w ostatnim czasie goli. Gdyby celniej trafiał, byłby już na pierwszym miejscu w klasyfikacji kanadyjskiej. W meczu z Wartą okazja by wpisać się na listę strzelców była, ale? – W piątek miałem jedną, fajną sytuację, gdzie „Rudi” ładnie mi wycofał piłkę, nie udało mi się jednak trafić w światło bramki, szkoda – szczerze przyznaje gliwiczanin.
Przy drugiej bramce dla Piasta nie możemy zapisać asysty Podgórskiemu, a szkoda, bo miał przy tym trafieniu duży współudział. Po faulu na Klepczyńskim, on z Lisowskim przygotowywali się do oddania strzału. Tomek przeskoczył nad piłkę, a „Lisu” uderzył, jak się okazało nie do obrony. Czy wpadłoby, gdyby strzelał Podgórski? – Nawet przez chwilę
nie było takiej opcji, bo Wojtek powiedział, że strzeli bramkę! Nie mogłem mu tego więc zepsuć. Z dalszej odległości to on podchodzi, uderza, a robi to skutecznie. Ćwiczymy to na treningach i to widać na meczach – zdradza wychowanek Piasta.
Przed tym pojedynkiem statystycznie, to popularny „Podgór” miał największe szanse, aby pokonać bramkarza Warty, bo w przeszłości, i to nie dalekiej już czterokrotnie wpisywał się do protokołu jako strzelec w starciach z tą drużyną – Koledzy w szatni przed meczem mi przypomnieli, że Warta mi leży. Nie udało się tym razem trafić, trudno, ale ważniejsze jest to, że wygraliśmy ten mecz pewnie, a mogło być jeszcze wyżej – wyjaśnia kapitan Piastunek.
Te dwie stuprocentowe sytuacje miał Świątek. Raz nawet trafił w poprzeczkę. Jego pudla obyły się bez konsekwencji w postaci straty punktów.
Bezpośrednią przyczyną wygranej była wyjątkowa skuteczność Rubena, który dwa razy przymierzył i dwa razy trafił. – To też, ale obrona zagrała naprawdę dobry mecz, Na początku pozwoliliśmy Warcie się troszeczkę wyszumieć. Jeszcze w pierwszej połowie strzeliliśmy bramkę, która ustawiła grę. W drugiej połowie w pełni już kontrolowaliśmy już sytuację – dodaje Podgórski
Rozmawiał: Grzegorz Muzia
Foto: Michał Duśko.





















