Koncert Rubena. Piast – Warta, relacja

Warta Poznań nie będzie mile wspominać, ani starego, ani nowego Okrzei. W ostatnim meczu rozegranym na tym obiekcie, jeszcze przed modernizacją zielono-biali ulegli tu 0:4. W piątek już na nowiutkim stadionie drużyna z Poznania  przegrała 0:3. Koncert gry, a w zasadzie przepięknych strzałów dał Ruben Jurado. Hiszpan dwukrotnie trafiał w okienko. Nie gorszej urody był gol strzelony z rzutu wolnego Lisowskiego. Warta natomiast rozczarowała w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła, ale to już zmartwienie Jarosława Araszkiewicza.

Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami w kadrze Piasta zabrakło czterech zawodników Piasta, którzy zagrali w pierwszym tej wiosny meczu przeciwko Pogoni w Szczecinie. Za kartki pauzowali Zganiacz i Buryan, a z powodu urazów Cuerda i Kędziora. W tej sytuacji od pierwszych minut zobaczyliśmy  debiutującego w oficjalnym meczu Alvaro Jurado i Tomasa Docekal. Za Cuerdę wszedł Klepczyński. Od początku zagrał też Urban. Nie znalazło się  też miejsce na boisku dla Paulauskasa, którego na boku obrony zastąpił Matras.

Tomas Docekal, nowy nabytek Piasta

Oba zespoły rozpoczęły ten mecz z nadzieją, że uda im się zgarnąć pełną pulę. To jednak jak wiemy nie jest jednak możliwe. Pierwsi piłkę kopnęli gliwiczanie. Zanim upłynęła pierwsza minuta Cicman wywalczył rzut rożny. Centra Urbana jednak spadła wprost na głowę obrońcy Warty. W 7 min Mójta egzekwując rzut wolny z połowy Warty, dość niespodziewanie posłał bezpośrednią  piłkę w pole karne Piasta, a tam głową strzelał  Magdziarz, i miał Trela sporo szczęścia, bo futbolówka przeszła obok słupka. Po kwadransie gry było już wiadomo, że Piast przyjął inną taktykę niż we wspomnianym  już pojedynku z Pogonią. Podopieczni Marcina Brosza nie biegali jak szaleni, bardziej wyczekując na błąd gości, a że ci nie kwapili się do jakiś huraganowych ataków to z boiska wiało przysłowiową nudą. Na dodatek nastrój kibicom psuł sędzia, który gwizdał każde zwarcie. W 18 min Magdziarz spróbował uderzyć z dystansu, ale posłał piłkę 5 metrów nad poprzeczką. Za chwilę podobnym strzałem odpowiedział Alvaro, ale też i podobnym skutkiem. Trybuny nieco ożywiły się dopiero w 25 min, kiedy to Podgórski dośrodkowywał ł z lewej strony. Zrobiło się zamieszanie w efekcie czego był rzut rożny. Urban zawziął się jednak, aby przy tego rodzaju stałych fragmentach gry,  posyłać maksymalnie wysokie piłki na Docekala, ale Czechowi  nie udawało się do nich dojść, nie mówiąc o strzale. Przy kolejnym rogu Urban spróbował więc rozegrać krótką piłkę z Rubenem, jednak  i to nie przyniosło efektu. Wreszcie w 32 min Ruben dostał świetną piłkę od Podgórskiego, podciągnął z nią kilka metrów i przywalił z linii pola karnego   w samo okienko otwierając wynik meczu do tej pory nudnego meczu. W 38 min Magdziarzowi zabrakło długości stopy, by przyjąć prostopadłe podanie i znaleźć się w sytuacji sam na sam z Trelą. Generalnie jednak goście przynajmniej w tej pierwszej połowie prezentowali poziom delikatnie mówiąc słaby. W 45 min Docekal znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Radliński wybronił jego strzał. Zaraz potem arbiter zakończył tą część meczu.

Ruben Jurado, autor dwóch goli i ojciec sukcesu

Drugą połowę Piast rozpoczął od wywalczenia rzutu rożnego. Efektu w postaci bramki jednak po nim nie było. W 51 min gdzieś w okolicy 30 metra faulowany był Klepczyński.  Piłkę ustawił Podgórski, ale kapitan Piasta tylko przeskoczył nad nią, a kropnął z całej siły w długi róg, Lisowski podwyższając wynik na 2:0. Kibice zobaczyli kolejny ładny gol w mało efektownym meczu.  Nie upłynęło cztery minuty, a znów trybuny poderwały się z radości. Ponownie, kapitalnie w okienko przymierzył Ruben Jurado, rzucając Wartę na kolana. W 67 min Trela wypiąstkował piłkę przed pole karne, przejął ją Ngamayama, któremu udało się nawet celnie strzelić, bramkarz Piasta tym razem pewnie już interweniował.  Goście  zaraz potem skonstruowali kolejne zagrożenie w polu karnym Piasta, ale tym razem strzał Grenia na 11 metrze zablokował Klepczyński. To, że Warta w tym okresie częściej była przy piłce, nie przeszkadzało kibicom fetować wygranej  już na kwadrans przed końcowym gwizdkiem. Po trybunach przetaczała się meksykańska fala, a w jej rytm Podgórski przymierzył z 16 metrów i szkoda, że piłka przeszła 25 cm nad poprzeczką. W 80 min  Ngamayama znalazł się w sytuacji  sam na sam z Trelą, ale tylko postraszył gliwickiego bramkarza, bo trafił w boczną siatkę. W 85 min  Świątek mógł dobić Wartę. Napastnik Piasta z 7 metrów strzałem głową trafił w poprzeczkę.    Za chwilę znów „Święty” miał okazję na zmianę wyniku, ale i tym razem zmaścił. Jeszcze w doliczonym  czasie celny strzał, obroniony jednak, a potem arbiter zakończył ten nierówny mecz.

Gliwice, ul Okrzei – 23.03.2012. Godz. 19:00
Piast Gliwice – Warta Poznań 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 32` Ruben Jurado (asysta Tomasz Podgórski)
2:0 – 51` Wojciech Lisowski (asysta Adrian Klepczyński)
3:0 – 55` Ruben Jurado (asysta Rudolf Urban)

Piast: 12. Dariusz Trela – 21. Wojciech Lisowski, 15. Łukasz Krzycki, 14. Adrian Klepczyński, 4. Mateusz Matras – 16. Pavol Cicman, 19. Alvaro, 8. Rudolf Urban, 17. Tomasz Podgórski, 22. Ruben Jurado (78` 10. Adrian Świątek) – 13. Tomas Docekal (63` 7. Tomasz Bzdęga)
Rezerwa: 1. Jakub Szmatuła, 2. Rafał Pietrzak, 5. Mateusz Bodzioch,  9. Radosław Murawski, , 18. Geodiminas Paulauskas
Trener: Marcin Brosz

Warta: 1. Łukasz Radliński – 14. Grzegorz Bartczak, 5. Michał Wichtowski, 18. Przemysław Otuszewski, 15. Adam Mójta, 7. Tomasz Magdziarz, 8. Łukasz Grzeszczyk (46` 9. Piotr Reiss), 19. Maciej Mysiak, 20. Tomasz Foszmańczyk (61` 16. Alain Ngamayama), 21. Bartosz Bereszyński – 88. Marcin Klatt (61` 11. Piotr Giel)
Rezerwa:: 93. Paweł Beser, 6. Rafał Kosznik,  13. Adrian Bartkowiak, 23. Michał Jakóbowski,
Trener: Jarosław Araszkiewicz

Żółte kartki: 43` Adrian Klepczyński, 90` Tomasz Podgórski  –  44`  Łukasz Grzeszczyk, 70`  Michał Wichrowski, 90` Bartosz Bereszyński
Sędziowali: Bartosz Frankowski –  Marcin Sadowski, Jakub Winkler – Sylwester Razmus  (Toruń)
Delegat: Jerzy Kowalski, Obserwator Tomasz Rusek
Widzów: 5300

Relacja Grzegorz Muzia
Foto:  Michał Duśko

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze