W obozie Piasta stawiają sobie na piątek jeden cel – trzy punkty i to zdobyte w dobrym stylu, tak, aby kibice nie wychodzili ze stadionu z uczuciem, ze zmarnowali czas. To podkreślają w ostatnich wypowiedziach zarówno zawodnicy jak i trenerzy zespołu z Okrzei. Po konfrontacji Pogonią w ekipie z Gliwic ma prawo panować umiarkowany optymizm. Podopieczni Marcina Brosza w pierwszej połowie w Szczecinie pokazali to, co znamy z ostatnich pojedynków z rundy jesienniej, czyli zadziorność, walkę i ambicję. Pojawił się jednak stary grzech, a mianowicie skłonności do tracenia bramek.
Pewnie, że za niesłusznie podyktowany rzut karny można się czepiać arbitra, z drugiej jednak strony, gdyby takiego karnego dostał Piast w piątek, nikt z Gliwic pretensji do sędziego mieć nie będzie. Taki już jest sport zespołowy, że gospodarzom często sprzyjają ściany.
Tamto spotkanie jest już historią, ale pozostały blizny. Z powodu kontuzji na pewno nie zagra Fernando Cuerda. Mało wątpliwy jest również Wojciecha Kędziory, choć fizjoterapeuci stają na głowie, by przywrócić jego nogę do zdrowia. Za żółte kartki będą pauzować Jan Buryan i Mariusz Zganiacz. Marcin Brosz zapowiada jednak, ze klub odwołała się od kartki dla „Zganiego” która zdaniem trenera była niesłusznie pokazana. Tyle, ze już jest czwartek, więc więc czasu, aby stosowną komisję przekonać już nie ma, więc i tak pomocnika Piasta zabraknie. Pytanie jeszcze czy jest to warte zachodu, bo do dyspozycji szkoleniowców będzie już Alvaro Jurado, a Zganiacz pewnie i tak złapie niedługo kolejny kartonik i może pauza przyjść w trudniejszym meczu.
Na szczęście rezerwy są dość szerokie. Curdę może zastąpić doświadczony Klepczyński. Jest już wspomniany Alvaro. W ataku może zagrać Docekal lub Świątek, albo skuteczny w sparingach Nalepa. No i pozostaje jeszcze Bzdęga, który tez potrafi wcielić się w rolę napastnika. Kto wie, czy Marcin Brosz nie zdecyduje się np. przywrócić Cicmana do linii ataku, a Bzdęgę np. asygnować na prawą pomocy. Wariantów jest więc dużo.
W meczu rozegranym w rundzie jesiennej, Piast pewnie wygrał na Dembińskiej 3:1. Świetne spotkanie rozegrał Podgórski, autor dwóch goli. Nie gorzej zaprezentował się Kędziora, który zaliczył dwie asysty. Trzecie trafienie to dzieło Cicmana. Dla Warty gola strzelił Gajtkowski, który zimą jednak przeniósł się do Kolejarza Stróże.
Własnym stadion na pewno będzie sporym atutem, nawet jak nie zapełni się w całości kibicami. Bilety bowiem na razie sprzedają się tak sobie. Płyta jest równa i odpowiednio twarda, choć murawa jeszcze zielonego koloru nie nabrała. To efekt przedobrzenia z nawozem. Ze stanem boiska zespół zresztą miał się okazje w tym tygodniu zapoznać. Na czwartek zaplanowano jedne popołudniowy trening. Pojedynek z Wartą rozpocznie się w piątek o godz. 19:00.
Opracowanie: Grzegorz Muzia
Foto: Ekstraklasa.net/ Bukovsky





















