Nie i udała się inauguracja rundy wiosennej Piastowi. Gliwiczanie przegrali bowiem w Szczecinie z prowadzącą w tabeli Pogonią 1:2. W pierwszej połowie zdecydowanie lepszy był Piast, brakowało jednak szczęścia i precyzji przy strzałach Kędziory i Lisowskiego. Generalnie z pierwszych 45 minut można być zadowolonym. Po zmianie stron Marcin Brosz, głównie z powodu kontuzji musiał dokonać trzech zmian. W efekcie gliwiczanie stracili kontrolę nad grą i stracili gola, który zabrał im cenny punkt.
Foto: pogonszczecin.pl/Wiola Borzym
Pierwszą niespodzianką okazał się brak w meczowej osiemnastce Alvaro Jurado. Nowy nabytek Piasta nie mógł zagrać, jak się okazało, bo nie dotarł na czas certyfikat piłkarza. W ostatnich meczach kontrolnych to on był wyznaczony do kreowania gry. Zaskoczeniem był też brak Urbana w wyjściowej jedenastce. Dodajmy, że w ogóle do Szczecina nie pojechali Klepczyński, Bzdęga oraz Bodzioch junior. Nie przeszkodziło to jednak podopiecznym Marcina Brosza dobrze wejść w ten mecz.
Gliwiczanie zaczęli w myśl zasady, czym dalej od swojej bramki prowadzona jest gra tym lepiej. Zaraz po rozpoczęciu gry prawą stroną przedarł się Cicman. Słowak dograł na środek pola karnego, ale pewnie interweniował środkowy obrońca Pogoni. Dopiero w 6 min gospodarze wypracowali sobie pierwszą okazję, aby stworzyć zagrożenie pod bramkę Treli. Z rzutu wolnego w pole karne piłkę wbił Andradina, ale pewnie interweniowała obrona Piasta. W 12 min mocno, już w obrębie pola karnego uderzył Lisowski, piłka przeszła metr nad poprzeczką. Była to dobra okazja na zdobycie gola. Zaraz potem poszło prostopadłe podanie do Jurado i tylko odważne wyjście Janukiewicza uratowało Pogoń przed stratą bramki. Niespodziewanie dla wszystkich w tym pierwszym kwadransie gry lepiej prezentowali się gliwiczanie. W konsekwencji, w 17 min powinno być już 1:0 dla Piasta. Jurado kapitalnie zagrał do Kędziory, który zgubił krycie, „Kędi”, który zaliczał 150 występ w barwach Piasta uderzył po przekątnej i zabrakło tylko kilkunastu centymetrów, aby piłka znalazła się w siatce. Czas płynął, a wciąż przeważała jedenastka z Okrzei. W 25 min po faulu na Cicmanie, rzut wolny z lewej strony pola karnego, wykonywał Podgórski. Na 11 metrze piłkę przejął Matras, uderzył nie do obrony i zrobiło się 1:0 dla Piasta. Zaraz potem Andradina trafił w boczną siatkę, było więc blisko wyrównania, na szczęście nie wpadło. Potem zobaczyliśmy dwie nieudane próby strzałów z dystansu Lisowskiego, ale plus za decyzję. Pechowa dla gości okazała się 33 min. Wtedy to zdaniem sędziego, (naszym nie), Krzycki w polu karnym sfaulował Frączaka. Sędzia zarządził jedenastkę, którą pewnym strzałem na gola zamienił Edi Andradina. Gol ten ostudził zapały obu stron, bo już do końca tej połowy na murawie nic godnego odnotowania się nie wydarzyło.
Drugą połowę Piast rozpoczął z jedną zmianą. Niespodziewanie Cuerdę zastąpił Buryan. W tej sytuacji na środku obrony znalazło się dwóch piłkarzy, którzy w sparingach w tym ustawieniu nie grało. W tą odsłonę dynamiczniej weszli gospodarze. Już na samym początku Lisowski musiał uciec się do faulu, by zatrzymać szarżującego prawą stroną Djousse. W 53 min Budka próbował szczęścia strzałem z dystansu, ale bez powodzenia. W 55 min Frączak ściął z boku pola karnego Cicmana. Tym razem jednak dobre dośrodkowanie Podgórskiego nie zakończyło się golem. Pogoń próbowała wyjść z kontrą, którą nieprzepisowo, ale skutecznie zatrzymał Matras. W 62 min Radler popełnił błąd, w konsekwencji Kędziora znalazł trochę miejsca, by uderzyć, ale posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Generalnie jednak w tym okresie gry nie wiele się działo. Nieubłaganie jednak zbliżała się 65 minuta, a po niej Pogoń nie straciła jeszcze w tym sezonie gola. Zaraz potem Piast za to stracił Lisowskiego i gola.
W 68 min rozstrzygnęły się losy tego meczu. Andradina, piętą zagrał do Kolendowicza, ten posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, spóźnił się z interwencją Paulauskas, co bezlitośnie wykorzystał Budka, pakując piłkę prawie że z zerowego kąta do gliwickiej bramki. Trela mógł się też lepiej zachować w tej sytuacji. W 77 min Kędziorę zmienił Docekal. Był to debiut tego wysokiego Czecha w barwach Piasta. Były piłkarz Victorii Żiżkov za chwilę zaznaczył swoją obecność na boisku strzałem, po którym bramkarz Pogoni zbił piłkę na rzut rożny. W 86 min zbyt pochopny faul wyeliminował z gry Buryana, który zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Już w doliczonym czasie gry Sotirović zostawił w blokach startowych Paulauskasa i minimalnie przestrzelił. Na 120 sekund przed końcem meczu jeszcze Urbanowi udało się oddać celny strzał, obroniony jednak pewnie przez bramkarza Pogoni. Na tym zakończyły się emocje w tym meczu.
Szczecin, stadion im. Floriana Krygiera – 17.03.2012, godz. 19:15
Pogoń Szczecin – Piast Gliwice – 2:1 (1:1)
Bramki:
0:1 – 25` Mateusz Matras (asysta – Tomasz Podgórski)
1:1 – 34` Edi Andradina (karny) – (asysta Adam Frączak)
2:1 – 68` Adrian Budka (asysta – Robert Kolendowicz)
Pogoń: 84. Radosław Janukiewicz – 8. Peter Hricko, 2. Błażej Radler, 44. Hernâni, 19. Emil Noll – 10. Adrian Budka, 20. Bartosz Ława (69, 27. Takafumi Akahoshi), 4. Mateusz Szałek, 5. Andradina, 9. Adam Frączczak (60, 11. Robert Kolendowicz) – 7. Donald Djoussé (85, 82. Vuk Sotirović)
W rezerwie: 21. Bartosz Fabiniak, 13. Łukasz Zwoliński, 14. Wojciech Golla, 17. Maksymilian Rogalski
Trener: Sergiusz Wiechowski
Piast: 12. Dariusz Trela – 21. Wojciech Lisowski (67, 8. Rudolf Urban), 3. Fernando Cuerda (46, 20. Jan Buryán), 15. Łukasz Krzycki, 18. Gediminas Paulauskas – 16. Pavol Cicman, 4. Mateusz Matras, 6. Mariusz Zganiacz, 22. Rubén Jurado, 17. Tomasz Podgórski – 24. Wojciech Kędziora (77, 13. Tomáš Dočekal).
W rezerwie: 1. Jakub Szmatuła 2. Rafał Pietrzak, 10. Adrian Świątek
Trener: Marcin Brosz
Żółte kartki: 44` Mateusz Szałek, 55` Adam Frączak, 74` Robert Kolendowicz – 27` Mateusz Matras, 38` Mariusz Zganiacz, 48` Wojciech Lisowski, 74`i 86` Jan Buryan, Rudolf Urban
Czerwona kartka: 86` Jan Buryan
Sędziowali: Mariusz Korzeb – Krzysztof Nejman, Kamil Wójcik – Artur Aluszyk (Warszawa).
Obserwator: Zbigniew Pająk
Delegat: Michał Dołożenko





















